Witam.
A ja trochę od innej strony.
Czy pomyślałeś żeby ewentualnie wstawić konstrukcję stalową a następnie wywalić to czego chcesz się pozbyć?
No i pytanie czy zaangażowany jest w to architekt? Czytam i nie mogę nadziwić się że do tego typu prac przystępujecie bez zasięgnięcia fachowej porady.
Proszę tego nie traktować jako krytyki, ale tu przecież rozchodzi się o dach, który pokryty jest ciężkim materiałem. A co jeśli coś pójdzie nie tak, konstrukcje osłabicie, przyjdzie huragan i konstrukcasię zawali? (oby nie) Ubezpieczalnia nie wypłaci kasy. Jak zaprojektuje wam architekt, to jesteście kryci. Owszem koszty ale ryzyko większe.
Ja zrobiłem wiele remontów, nawet rozbydowy gdzie usuwane były ściany nośne zewnęrzne na parterze a piętro podpierają stalowe ramy. Wydwało mi się że architekt przesadzał ale dziękowałem potem za projekty.
Z doświadczenia powiem.
Wywal całe śmieci i niepotrzebny syf. Łatwiej pociągniesz kable, rury i podłogę będzie wygodniej zrobić.
Pozdrawim i powodzenia życzę
PS. Nie sztuką jest wyburzyć i wybudować nowe, ale zaadaptować stare. Jest to część naszej historii, a tek niewiela jej po wojnie zostało.