Z wyrówniarką występuje podobny problem jak z frezarką i tokarką - wśród tych maszyn, pojęcie "kompaktowa", nie istnieje.
Tak jak nie do pomyślenia było aby człowiek wzniósł się w niebo lub poznawał głębiny, albo odwiedził księżyc tak na czasy obecne prawie nikt nie ma wyobrażenia wyrówniarki kompaktowej. A jednak pomysł jest w mojej głowie. uważam że dobry, ale to już do oceny przez osoby bardziej kompetentne w zakresie możliwości rozwiązań technicznych. Ja jestem stolarzem, nie konstruktorem maszyn. Jakbyśmy opracowali wspólnie projekt to ja jestem gotów zainwestować w materiały.
Dzięki Pragmatyczny Przemek za wsparcie.
A tak nawiasem to ciekawe że pierwsza reakcja na pomysł to że się nie da.
Ja uważam że jak się da to się da. Trzeba być optymistą i dobrej myśli.
Pozdrawiam