Cześć,
dzisiaj dorzucam wykonanie ramy siedziska. Na pierwszym zdjęciu wrzuciłem do razu (prawie) finalny rezultat, aby było wiadomo o czym piszę. Prawie, bo nie było tutaj jeszcze poprawionego błędu o którym będzie dalej.
Na drugim zdjęciu przedstawiony jest prowadnik do dłuta pokazujący, pod jakim kątem wybić gniazda w tylnej poprzeczce pod środkowe słupki siedziska. Na drugim planie widać gotowy element z czopami - czopy nie są pod kątem prostym w stosunku do powierzchni łączonej. Zdarzyło się niestety tak, że wzmiankowany prowadnik do dłuta zrobiłem dopiero po wybiciu pierwszych gniazd - pod kątem prostym. Miałem niezłą konsternację przy próbie spasowania elementów

No cóż, człowiek uczy się na błędach. Wnioski wyciągnięte.
Boczne słupki połączyłem na jaskółczy ogon - zdjęcie 3.
Przy próbie złożenia siedziska jak na zdjęciu 1, powstał problem. Nie byłem w stanie dociągnąć poprzeczki tak aby weszła w gniazda bocznych słupków - zdjęcie 4. Poprzeczka była trzymana przez błędne wycięcia w środkowych słupkach co widać dokładniej na zdjęciu 5. Wycięcia zrobione są o jakieś pół centymetra za daleko, licząc od oparcia huśtawki. Dociąłem wycięcia, przez co nie wchodzą mi już na ścisk. Powstała półcentymetrowa dziura od przodu. No cóż, człowiek uczy się na błędach

Mierz dwa razy, tnij raz:)
W ten weekend, tuż przed klejeniem, zrobiłem jeszcze szczegółowe zdjęcia połączeń - ostatnie dwa zdjęcia.
c.d.n.