Sklejka to kompromis na który musiałem pójść - było już zbyt mało czasu do porodu, ja miałem niewiele czasu po pracy, kołyska powstała na blacie kuchennym. Fronty z sklejki znacznie uprościły sprawę. Chęć i pomysł był na budowę ich z litego drewna, ale trzeba mierzyć plany na siły i możliwości. Poza tym lubię pracować w sklejce
Sylwek. Cenna uwaga. Gdyby to było łóżeczko to na pewno bym się zgodził. Zasada jest taka, że dziecko nie powinno móc włożyć głowy pomiędzy szczebelki łóżeczka. Natomiast kołyska i tak służy tylko w pierwszym okresie kiedy dziecko nie porusza się samodzielnie. Kiedy mały zacznie się podnosić mamy już dla niego pełnowymiarowe łóżko dziecięce. Ewentualnie na okres przejściowy do kołyski pasują otulacze (na zdjęciu założyłem tylko jeden) Na razie ich nie zakładamy bo zależy nam by mały miał jak najwięcej bodźców i by jak najmniej rzeczy przysłaniało mu piękny świat.