Chodziło mi to po głowie już ze 2 miechy, ale brak czasu na tą realizacje przejął górę.
Jako, że jestem w domu i opiekuje się nowo narodzoną istotą i jego mamusią znalazłem
wczoraj chwile na odpalenie maszyn. Pomysł zaczerpnięty z pinterest. Elementy to
klejonka sosnowa, taką dorwałem na szybko w markecie, nic bardziej "profi" nie było.
Łączenie odbyło się na lemelki + klej. Całość zaolejowana.
Zdjęcia poniżej
