12 Maja 2026, 22:46:23 czas Polski

Autor Wątek: Tarcza Festool  (Przeczytany 9759 razy)

Offline przeniek

Odp: Tarcza Festool
« Odpowiedź #15 dnia: 23 Sierpnia 2015, 22:12:30 czas Polski »
Myślę, że trzeba uważać wsiadając nawet do autobusu. Nie daj Boże trafi się mercedes... snobizm mimo woli.

Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka


kozio

  • Gość
Odp: Tarcza Festool
« Odpowiedź #16 dnia: 23 Sierpnia 2015, 22:20:10 czas Polski »
a ja dłubię w nosie wiec snobizm odpada w moim przypadku  ;D
i gumiaki mam z targu a nie z sieciówki  ;)

mily68

  • Gość
Odp: Tarcza Festool
« Odpowiedź #17 dnia: 23 Sierpnia 2015, 23:33:36 czas Polski »
Jak to ludzie dziwaczeją na obczyźnie (na szczęście nie wszyscy)... To oczywiście moje subiektywne odczucia do których mam prawo.
Ja jako przedstawiciel homo sapiens również nie pieję. Cieszę się, że pan Popaye ma takich bogatych znajomych. U nas w Polsce niestety dużo biedaków i nieudaczników i to do tego stopnia, że nawet nie chce im się wyjechać z kraju żeby zarobić na godną emeryturę co z kolei powoduje, że muszą dorabiać żeby przeżyć.
Kolega Kozio jest wyjątkiem (może dlatego, że z Grójca... - kupuje gumiaki na targu zamiast jak motłoch kupić w markecie - wstyd!) ;)
« Ostatnia zmiana: 23 Sierpnia 2015, 23:35:12 czas Polski wysłana przez mily68 »

mily68

  • Gość
Odp: Tarcza Festool
« Odpowiedź #18 dnia: 24 Sierpnia 2015, 00:12:31 czas Polski »
Czas edycji posta minął.
Jeśli się niepotrzebnie zagalopowałem to wszystkich którzy mogli poczuć się urażeni moją wypowiedzią przepraszam.
Jest dokładnie tak jak napisałem: znani MNIE z kontaktów osobistych
Niestety, w poprzednim poście nie napisał Pan "znani MNIE" - wyszło na to, że wg Pana
dla posiadaczy zagłębiarki )i innych narzędzi) f-my FESTOOL,- NIC nie może być "za drogie"
Przykro mi, że ma Pan takich znajomych.
Z tego co pamiętam sam Pan zauważył różnicę między Kapexem a swoją ukośnicą.
Jest spora grupa osób do której i ja należę która twierdzi, że "biednych nie stać na tanie rzeczy". Ja to rozumiem w ten sposób: "tanie" czyli niskiej jakości. Kupując narzędzia najlepsze na jakie mnie stać domniemywam, że efekty mojej pracy zależą tylko ode mnie.
Jest też druga grupa która kupuje tanie narzędzia i za ich pomocą wyczarowuje prawdziwe cudeńka (np. kolega Amigorg). Chylę czoła przed takimi osobami - ja tak nie potrafię.

kozio

  • Gość
Odp: Tarcza Festool
« Odpowiedź #19 dnia: 24 Sierpnia 2015, 07:40:50 czas Polski »
Ktoś tu mi gumiaków zazdrości ;D
Nie pozwól się ponieść emocjom ;)

Ja wczoraj w bricomarche kupiłem młot udarowy nutool za 230zł z zamysłem rozebrania łazienki itd, zobaczymy na ile starczy.
Wiem ze czasem wybierając markę własną sklepu łatwiej o  reklamację i najlepiej brać takie narzędzia na miejscu.
Nie jest to bowiem wybór na całe życie jak np. bywa z żoną... Tu rzadko uznają reklamacje a gwarancja kończy się przy drzwiach ;D

Offline Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7725
  • Ocena +11/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Tarcza Festool
« Odpowiedź #20 dnia: 24 Sierpnia 2015, 08:10:47 czas Polski »
Ja to rozumiem w ten sposób: "tanie" czyli niskiej jakości. Kupując narzędzia najlepsze na jakie mnie stać domniemywam, że efekty mojej pracy zależą tylko ode mnie.

To nie nie oznacza że nie można zrobi porządnej roboty. Problem polega na tym że tanie psuje się szybko i trzeba kupić kolejne które też się psuje i znowu i znowu.
Plus stres nerwy kiedy się rozwali. Dobre jakościowo gwarantuje jakość, wygodę, odpowiednią ergonomię i pewność że jak się wyjmie z pudełka to będzie działać.
Ja kupuję tanie narzędzia kiedy muszę coś zeobić a nie mam swojego ze sobą, lub robię robotę raz i nie planuję pnownie tego robić w najbliższym czasie. Jak się rozwali to nie będę rozpaczał. I kiedy w Polsce w końcu zaczniemy cieszć się że ktoś sobie jakoś radzi i może sobie pozwolić na zakup czegoś lepszego zamiast zazdrościć i obrażać.
Ja z dumą powiem że jakoś sobie radzę i rónież dzięki mikek kochanej żonie mogę pozwolić sobie na zakup narzędzi Festool.
Tak jestem Festoolowiczem i co w tym złego? Na szczęście mogę sobie pozwolić i teraz mi się to zwraca z procentem w postaci skrócenia czasu pracy i podniesieniu jakości.
A tych którzy zazdroszczą i krytykują proszę żeby się powstrzymali od krytykowanie innych, tylko zrobili coś co pozwoli im takie narzędzia kupić o ile jast takie ich marzenia.
Mi zajęło kika lat bardzo ciężkiej pracy znim zacząłem kupować lepsze narzędzia.

Miłego dnia

kozio

  • Gość
Odp: Tarcza Festool
« Odpowiedź #21 dnia: 24 Sierpnia 2015, 09:04:37 czas Polski »
Tak jestem Festoolowiczem
Może to trzeba leczyć? ;D ;D ;D

Offline Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7725
  • Ocena +11/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Tarcza Festool
« Odpowiedź #22 dnia: 24 Sierpnia 2015, 09:17:10 czas Polski »
Chyba sie nie zapiszę na festooloterapię bo te schorzenie nie sprawia bólu, jedynie kieszeń to odczuwa, ale to jest do naprawienia po kilku projektach.
Pozdrawiam

kwita

  • Gość
Odp: Tarcza Festool
« Odpowiedź #23 dnia: 24 Sierpnia 2015, 10:46:32 czas Polski »
Z pozoru niewinnego wątku o nalocie na tarczy(nie grubej warstwie żywicy) zrobił się... :). To że kupiłem sobie jako amator zagłebiarkę Festool, nie oznacza, że noszę głowę w chmurach, nie oznacza, że do mycia tarczy muszę używać środka Festool. Pamiętam, gdy kupiłem zagłebiarkę, mój dobry kolega stwierdził, że jego na to nie stać...odpowiedziałem mu, że stać, że w ciągu 6 miesięcy przepala jedną zagłebiarkę. Ja swojego Festoola kupiłem, gdyż chciałem robić coś dokładniej, mieć przyjemność z pracy. Tak już mam, jedni mają przyjemność z palenia, picia, ja z dążenia do robienia czegoś lepiej. Mam przyjemność, satysfakcję, jeśli robiąc coś więcej zależy ode mnie aniżeli od maszyny. Jeśli ja tego nie zepsuję to maszyna zrobi to dobrze. Sam Festol jako marka, też ma swoje mankamenty. Ostatnio szukałem wózka narzędziowego, festool ma swój system ale pomimo swoich patentów, wybrałem markę Keter Rigit Cart. Tańsze cenowo, możliwość modułowego łączenia i co najważniejsze, odporne na pęknięcia, z uszczelką, można na nich stanąć (można porównać ze skrzynkami DeWalt, lecz te powalają ceną, około 1500 złotych)... Spróbujcie to zrobić z systainerem Festool'a. Jak dla mnie bardziej wyglądają aniżeli są praktyczne.
Jeśli chodzi o mycie tarczy, użyłem benzyny lakowej, taką miałem i jest super...

Offline swfr

Odp: Tarcza Festool
« Odpowiedź #24 dnia: 24 Sierpnia 2015, 12:01:43 czas Polski »
Jeśli chodzi o mycie tarczy, użyłem benzyny lakowej, taką miałem i jest super..

Kolega popaye, zanim mu się coś stało z emocjami, dobrze radził z pianką do piekarnika.
Nic tak dobrze i szybko nie rozbija cząsteczek tłuszczu (tak, tak, to nie pomyłka) jak zasada (ług).
Jeszcze lepsza (i tańsza) będzie tzw. aktywna piana do mycia aut, bo stężenie zasady sodowej jest większe.
Wersja najmocniejsza (i najtańsza) to Kret do rur kanalizacyjnych w granulkach - 100% zasady. Robicie roztwór jaki chcecie, ja stosuję 30%.
Oczywiście po zabiegu tarczę należy starannie wypłukać, wysuszyć i zapuścić olejem.

Offline popaye

Odp: Tarcza Festool
« Odpowiedź #25 dnia: 29 Sierpnia 2015, 11:35:13 czas Polski »
Z pozoru niewinnego wątku o nalocie na tarczy(nie grubej warstwie żywicy) zrobił się... .
Ano wlasnie :)
Jestem "nowy" na tym forum, do tego absolutny amator "stolarski", mam niewielkie rozeznanie w "polskich" realiach, praktyce (branżowej i "zakupowej"), chce się odrobinę w tym zorientować na czas gdy na moje "hobby" będę miał więcej okazji i czasowych możliwości, już w "krajowych" (mazurskich) warunkach i okolicznościach (jesień br. a praktycznie: od wiosny przyszłego roku).
NIKOGO tutaj (na Forum!) nie miałem zamiaru "obrażać" czy krytykować i być może mylnie odebrałem, przyjęty tu (chyba?) zwyczaj iż "wybrańcy" maja tu prawo stawiania "ocen" nie tylko w/s merytoryki wpisu(ów) ale i (przez siebie domniemanych) cech osobowości czy charakteru wpisującego.
Zrozumiałem, postaram się powstrzymać od jakichkolwiek wpisów (czytać będę mógł?) i.... na starość,- wystawiania się na "krytykę" charakteru mojej skromnej postaci przez osoby które mnie w ogóle nie znają i NIC o mnie nie wiedza.

Przepraszam tez za moje błędy w gramatyce polskiej, prawie 40 lat braku codziennego kontaktu z językiem (lektury, środowisko, praca itp.) "robi" jednak swoje. Boleje nad tym, ale to fakt :(

Ja używam appla to chyba też jestem snobem.

Jak Pana pocieszy - ja tez. Prywatnie używam wyłącznie Mac_ów (od iMac_a, przez iBook_a po iPad_a),- tej firmy był mój pierwszy komputer w życiu (w pocz. lat 80-tych w USA) i do dziś wyrobom Apple, bez względu na "modę"
pozostaje wierny. Mam, naturalnie również PC, - w Europie bez tego (i aplikacjom pod Windows) ani rusz!, ale "w domu" - wyłącznie Mac (chyba, ze muszę zrobić coś na potrzeby firmy w której pracuje, wtedy - PC :( ).
Do pańskiej uwagi, nawet nie przypuszczałem, ze to "snobizm" :)
Przyzwyczaiłem się do prostoty i wygody aplikacji i IO-sa Apple i ... tyle.
MFT Festool_a tez używam dla wygody (w malej piwnicy-warsztaciku) bo nie ma tu "konkurencji" ale to raczej z konieczności a nie z "zachwytu" (marką czy produktem).

Pozdrawiam Panow i sorry za zamieszanie.

Offline amigorg

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7336
  • Ocena +224/-6
  • Nie kupuj tego, co możesz zrobić sam.
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Maszyny i projekty
Odp: Tarcza Festool
« Odpowiedź #26 dnia: 29 Sierpnia 2015, 11:52:55 czas Polski »
Wersja najmocniejsza (i najtańsza) to Kret do rur kanalizacyjnych w granulkach
Kret w  żelu też działa. Wczoraj skorzystałem z Twojej wskazówki i oczyściłem wszystkie swoje tarcze i frezy. Metoda jest bardzo skuteczna.

Offline Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7725
  • Ocena +11/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Tarcza Festool
« Odpowiedź #27 dnia: 29 Sierpnia 2015, 12:01:56 czas Polski »
Pytanie tylko jaki te srodki typu kret mają wplyw na krawędź tnącą?

Offline swfr

Odp: Tarcza Festool
« Odpowiedź #28 dnia: 29 Sierpnia 2015, 13:16:36 czas Polski »
@amigorg
Żel trudniej zmyć. Wolę roztwór. Trzymam tarczę w ręku, obracam i spryskuję rozpylaczem (takim do kwiatów) - nie mgła !NIE wdychać! - tylko duże krople. To samo z drugiej strony, przecieram szmatką albo szczoteczką do zębów i do wody.

@Lirorobert
Spieki to mało aktywne chemicznie związki metali. Nie obawiałbym się zbytnio, a nawet wcale.
Może gdybyś zostawiał na dłuższy czas w roztworze to pojawiłyby się oznaki korozji, ale raczej na tarczy a nie na zębach.

Co innego gdybyś użył kwasu (silny utleniacz), ale zasada...? na minutę...? Nie ma obawy.
Zresztą zasada + kwas tłuszczowy (żywica) = sól kwasu tłuszczowego czyli... mydło + woda.

Ostrożnie natomiast z aluminium. Ten to lubi lekko zmatowieć czyli pokryć się tlenkami.

Przy okazji. Jeżeli chcecie zdobyć plusa u żony - to do wiaderka z roztworem wsadźcie na 10 min. metalowe filtry od okapu kuchennego. To nic, że są z aluminium.
Napiszcie jaki zapach czujecie (z roztworu po płukaniu, nie od żony :) ). Będziecie zaskoczeni

Zdążyłem z edytowaniem!
Przypomniałem sobie, że ostatnio kupiłem w Rossmanie - ichniego kreta w granulkach. Są w nim drobiny metalicznego aluminium. Nie wdając się w szczegóły - w skrócie Al bierze na siebie fazę najbardziej agresywnego działania wodorotlenku.
« Ostatnia zmiana: 29 Sierpnia 2015, 13:28:12 czas Polski wysłana przez swfr »

mily68

  • Gość
Odp: Tarcza Festool
« Odpowiedź #29 dnia: 29 Sierpnia 2015, 21:36:54 czas Polski »
NIKOGO tutaj (na Forum!) nie miałem zamiaru "obrażać" czy krytykować
No faktycznie :
przyjęty tu (chyba?) zwyczaj iż "wybrańcy" maja tu prawo stawiania "ocen" nie tylko w/s merytoryki wpisu(ów) ale i (przez siebie domniemanych) cech osobowości czy charakteru wpisującego.
Pozostawiam to bez komentarza...