Dzięki za odzew

Średnio zaawansowany to może jeszcze nie jestem, ale powiedzmy trochę wtajemniczony

Mam kilka maszyn (formatówke,strugarko-grubościówke i frezarkę) i w chwilach wolnych tworzę różne rzeczy, jestem na etapie klejonek, to znaczy klejenie płaszczyzn nie sprawia mi już trudności, i z efektu jestem przeważnie zadowolony. A pochwyt marzy mi się właśnie taki zakręcony, prosty zrobił bym już dawno...
Czy lamele dokleja się pojedynczo czy smaruje klejem wszystkie naraz??
Rozumiem że klei się na sucho, bez parowania na parze ??
Jak zapewnić po sklejeniu ostry kant? Lamele na pewno rozsuną się nie co, a wygiętą powierzchnię trzeba potem jakoś sformatować?
Czy ta forma to rzeczywiście może być walec??
Widziałem gdzieś w internecie taką technologię z dwucentymetrowej grubości plastrami, które przetykało się drutem i można było formować łuki, potem oklejali to lamelami i powstawał pochwyt, z tym że ten pochwyt najczęściej był o przekroju kwadratu i posadowiony na metalowym płaskowniku - a ja chciałbym pionową deskę prawie samonośną...




