No właśnie - w 4:35 widać jak Paul podnosi ostrze żeby trochę mocniej wyszlifować końce. Mniejsza powierzchnia, większy nacisk więc wystarczy tylko kilka ruchów, ale w 6:04 widać że już ma mocno zeszlifowane wcześniej. Jak tak mocno nie robię bo nie ma takiej potrzeby - ostrze wystaje tylko na ułamki milimetra i tyle trzeba podnieść żeby końce ostrza nie skrawały.
Na zdzieraku mam trochę mocniej zaokrąglone ostrze ale też nie tak mocno jak się kiedyś robiło że zostawiały wyraźne ślady po każdym przejściu.
Z tych strugów co zaproponowałeś to 7'ka jest za duża - poleciłbym ją do tych krawędziaków ale jest za mało uniwersalna (no i fest ciężka). Weź ten drugi - jest duży, ale nie przesadnie. Ja używam starego Stanley 5 w tym samym rozmiarze.