Wydaje mi się, że nie ma to znaczenia kto ma rację, Tomek, czy ja. Problem z oznaczeniem wziął się z tąd, że materiał którym dysponujemy nie daje możliwości jednoznacznie, jakie to drzewo. Biorąc to pod uwagę, Leszku jak robisz zdjęcie, to staraj się uwiecznić całe drzewo, wraz z gałęziami, liśćmi i nasionami czy kwiatami, tak jak zrobiłeś to z drugim egzemplarzem. Wtedy wiadomo, co to jest. A propos czeremchy, to w lasku za blokami, w których mieszkam są okazy drzew czeremchy o pniach o średnicy 20-40 cm. Są też i takie krzaki, ale to jest czeremcha amerykańska, która opanowuje teraz nieużytki. Owoce cierpkie, ale jadalne, wspaniałe na dżemy i nalewki na smutne jesienne dni. Polecam.