czekając dalej na dechy na blat mojego amatorskiego stołu, nie mogąc usiedzieć wieczorem w miejscu, oraz inspirując się filmem Blondynki, wziąłem się za robienie do domu wieszaka

Niestety nie ma żadnego więc lepszy rydz niż nic.
Oczywiście moje amatorstwo powoduje, że w trakcie realizacji pozmieniała mi się trochę koncepcja, ale do rzeczy .....
Pociąłem deski dębowe na małe klapeczki o szerokości 23mm - deski o dwóch szerokościach, co było celowe.
Każda deseczka została poddana obróbce - chciałem, aby nie była to jednolita "płyta" po sklejeniu, ale żeby każda z klepek była w sposób wyraźny widoczna a struktura była niejednolita. Na papierze ściernym więc przetarłem ranty.
Po obróbce, na ramce którą zrobiłem, poukładałem wszystko i złapałem ściskami - m.in. własnej roboty, które jak się okazuje sprawdzają się bardzo dobrze !! Później przyszło docięcie do bryły jaką wyrysowałem.
Po sklejeniu wszystkiego i docięciu strugiem zebrałem stronę spodnią żeby była równiutka. Później chciałem zebrać strugiem 0,25 mm, a że synio mój kochany siedział w wózku i coś mu tam pokazywałem przestawiłem strug na większą grubość strugania i skończyło się na tym, że musiałem ściągnąć na równo. Jednak żeby nie było zbyt jednolicie pomiędzy klepkami na ściankach krótszych zrobiłem małe wgłębienia
Oczywiście sprzęt który posiadam nie pozwala mi na idealnie proste przycięcie (nie wiem jak mam podchodzić do piły tarczowej żeby cięła mi idealnie prosto) i po zeszlifowaniu całości na gumówce papierem 60, 120 i 180 "rozstępy" pomiędzy deseczkami zaczęły mnie szpecić. Frezarką obrowiłem wszystko na około, ale już przy końcu robót pomyślałem że zaszpachluję te dziurki i tak też zrobiłem - w ruch poszedł wikol i pył jaki zebrałem w trakcie szlifowania desek dębowych pochodzący ze szlifierki oscylacyjnej. Dla pewności po nałożeniu szpachli jeszcze raz wszystko ścisnąłem i póki co mój wieszak czeka i leży żebym go dzisiaj skończył.
Teraz pozostaje tylko szlifowanie i olejowanie, przymocowanie wieszaków na dechę .....
Na dzisiaj pozostało jeszcze kilka prac, ale mam nadzieję że ukończę prace i jeszcze dzisiaj powieszę go na ścianie.