Temat ciągnął się za mną już chwilę. W końcu się udało trochę czasu na ten temat znaleźć.
Trochę pooglądałem w sieci, pomyślałem i miałem problem czym "załatać" te olbrzymie szpary.
Taśma wydawała mi się złym pomysłem, pianka montażowa tym bardziej.
Padło na styrodur + silikon, który zawsze można zdjąć bez zostawiania znaku.
poniżej kilka fotek z wczorajszego dnia, w ramach dalszych prac będę aktualizował.
Sugestie oczywiście mile widziane.