Robiłem klejonkowe belki do nowego projektu i w końcu miałem możliwość przetestowania wyrówniarki z mojego kombajnu
Wymagało to paru udoskonaleń m.in dorobienie prowadnicy pod kątem prostym mocowanej do culagi oraz osłony tarczy co by za każdym razem nie trzeba było jej zdejmować do byle strugania
W sumie z efektu jestem bardzo zadowolony. Może nie wyglada szykownie ale działa wyśmienicie
Teraz musze pomysleć nad prowadnicami rolkowymi z przodu i z tylu bo samemu długiej belki 2m nie dałem rady przestrugać. Z pomocą przyszła Żonka która trzymała za koniec belkę na początku strugania po czym a przechodziła na przód odbierała belkę. Ja w tym czasie działałem jako posów i docisk
Wespół w zespół udało sie