A ja mam 3 bosche niebieskie.
Pierwszego kupiłem gsr'a w zestawie z dwoma bateriami 1,5Ah
Dokupiłem body gsb bo chciałem coś z pseudo udarem
Ostatnio pozbyłem się na rzecz osób trzecich jednej baterii i ładowarki, pomijając inne narzędzia, więc na otarcie łez kupiłem dwie baterie ładowarkę i body gdr.
Tak że teraz mam taki zestaw jak na zdjęciu.
Ostatnio wkręcałem (próbowałem) wkręty tależowe 300x8 (tak mi się wydaje że to 8 było).
Niestety gdr nie dał rady, za to gsr i gsb dawało najczęściej, kręciłem w sosne.
Najlepiej siedzi mi w ręce gsr, mały zgrabny, jak dla mnie idealnie leży w ręce no i raczej nie brakuje mu mocy.
Od kiedy mam gdr, używam go głównie do kręcenia wkrętów typu 3,5-4/16-50mm
Wygodnie się kręci bo start na wysokich obrotach, później przełącza na impact i w miare da się to sensownie kontrolować a przez wysokie obroty na starcie wkręty chętnie się wgryzają w materiał, tyle że się tłucze po przełączeniu na impact.
GSB używam tylko doraźnie, bo za bardzo przyzwyczaiłem się do zgrabnego i wyważonego gsr'a. No i w jednej i w drugiej musi być założone dość długie wiertło, żeby nie była w stanie ustać na baterii samodzielnie.
Ostatnio miałem okazję używać identyczengo gsr'a jak mój tylko z baterią 10,8V naprzemiennie z moją, i byłem mocno zdziwiony że tamta też ma sporo mocy...
Do metabo przez ukośnicę jestem trochę uprzedzony, pierwszego boscha kupiłem przez przypadek trochę, ale okazało się jak widać, że mi spasował dość dobrze.
Ostatnio pracując na stolarni, miałem okazję używać (jak musiałem) maktec'a, ale jak dla mnie za duży, za słaby... było tam kilka różnych wersji z różnymi bateriami, ale skończyło się na tym, że woziłem swoje bo jakoś tamte modele za bardzo kojarzyły mi się z wielgaśnym einhelem którego nadal posiadam, który był wielki, ciężki i ciągle brakowało mu mocy...