Jak kupywalem swój agregat też miałem dylemat. Bosch odpadł w przedbiegach. Główny wybór był pomiedzy Wagnerem a Earlexem.
Dokonać wyboru pomógł duży rabat na otwarcie marketu LM.
Wybor padł na earlexa HV3900 Jako jedyny z tych wtedy dostępnych w rozsądnej cenie posiadał możliwość pracy z farbami elewacyjnymi. W zestawie były 2 (co ważne mosiężne) dysze z bolcami o rozmiarze 2mm i 3mm.
2 mm używam do rzadszych farb i lakierów. Używałem go nawet z bejca acetonową
Używam go w miarę często posiadając kompresor i pistolety lakiernicze z prostej przyczyny. Przy jego użyciu występuje mniejsze zapylenie w pomieszczeniu. Pistoletów lakierniczych używam już tylko do wymagających powierzchni np motocykli aut lub kolumn. Tam gdzie ma być super lustro. W innych wypadkach idzie w ruch earlex.
Dodatkowo fajnym bajerem do tego agregatu jest duży zbiornik 5l który podłącza się na wężykach w miejsce zbiornika do pistoletu. Zbiornik ten zakłada się na plecy i przy większych malowaniach nie trzeba co chwila dolewać farby a i dzieki temu sam pistolet jest leciutki i reka nie boli bo jednak 1l niestety waży i po dłuższym machaniu takim ciężarkiem ma sie po prostu dość

. Niestety rozwiazanie z plecakiem jest tylko do rzadkich farb i lakierów, impregnatów itp.
Co do gęstych farb elewacyjnych lub emulsyjnej wew. Każda farbę niestety trzeba trochę rozcieńczyć. Takie pisanie jak Bosch ze ma super mocny silnik i poradzi sobie z każdym rodzajem farby można od razu wsadzić miedzy bajki. Musi być płynna a nie tak jak w pudełku na wałek przypominająca konsystencja bardziej roztopione masło jak farbę. Po standardowym rozcieńczeniu kilkunastoprocentowym spokojnie idzie tym malować. Testowane na farbie Fluger w pomieszczeniu. I przy ścianach z wieloma zakamarkami w które nie dałbym rade dojść pędzlem czy wałkiem spokojnie dałem rade natryskiem. Jeden minus tego typu malowania w przypadku malowania renowacyjnego to to ze powierzchnia pod malowanie czy lakierowanie natryskowe powinna być nieskazitelnie gładka. Każdy ubytek niestety jest bardzo widoczny gdyż natrysk nie daje struktury. W jednym z pokojów pistoletu użyłem tylko do zakamarków a resztę ścian byłem zmuszony malować wałkiem gęsta farba żeby delikatna struktura pozostawiona przez wałek troszkę zamaskowała niedoskonałości.
Teraz z nowości wyszło trochę fajnych agregatów i systemów. Wagner ma bardzo fajny system z wymiennymi pistoletami do różnych zadań. Ale niestety nie widziałem u nich systemu z zakładanym na plecy dużym zbiornikiem.
Kazdy po prostu musi sobie wybrać system dla siebie. Generalnie zasada jest taka nie tylko w tej dziedzinie a każdej związanej z naszym czy innym hobby.
Dobry lakiernik poradzi sobie nawet ogryzkiem a słaby nawet używając super pistoletu np SATA za kilka tys pln-ów spierdzieli proste lakierowania. Nic nie zastąpi wprawy i myślenia przy pracy oraz znajomości przynajmniej podstaw danego zagadnienia.
Ups ale elaborat mi wyszedł