Ja przed pól roku dopadłem na e-bay stary stół do renowacji, po wyszlifowaniu miałem wielka szczelinę na środku, zapchałem ja miękkim woskiem do mebli (tak podpowiedział mi sprzedawca, bo stwierdził, że jak drzewo będzie pracować to twardy wosk popęka). Żeby zalac szczelinę na całej głębokości przykleiłem od spodu taśmę i grzejąc wosk zapalniczka zalałem dokładnie calutka szczelinę, a nadmiar ściąłem wymiennym ostrzem. Na koniec położyłem olejowosk OSMO i jak do tej pory wszystko się cacy trzyma. Naturalnie można było lepiej dobrać kolor wosku, ale to był pierwszy raz i nie chciałem kupować całej palety kolorów, żeby lepiej dobrać odcień.