11 Czerwca 2026, 23:53:00 czas Polski

Autor Wątek: Strugnica własnej roboty  (Przeczytany 4038 razy)

Offline Andreas

Strugnica własnej roboty
« dnia: 02 Stycznia 2016, 10:21:05 czas Polski »
Witam , po kilku latach pracy na prowizorycznym stole , postanowiłem wykonać własną strugnicę . Robię ją z odpadów , drewno to buk dąb merbau są to odpady z blatów kuchennych (wycięte kawałki spod zlewu i płyty grzewczej), i duży odpad blatu z wiórówki (szkoda drewna na środek ) . Kawałki pocięte na 10 cm i sklejone polimerem (jedyny klej jaki trzyma egzotyki) . Jak widać na zdjęciach blat jest gotowy . Środkowa wnęka  będzie zasłonięta przesuwnym panelem ( potrzebuję mieć płaszczynę bez dziur ) obok imadła bedzie miejsce na śruby w kilku przegródkach . w Tylnym blacie planuję jeszcze zamontowanie kawałka blachy nierdzewnej do montażu frezarki .






Pozostał jeszcze do wykonania stelaż . Nogi 10x10 powinny to wszystko utrzymać i zapewnić stabilność .

Offline velsyster

Odp: Strugnica własnej roboty
« Odpowiedź #1 dnia: 02 Stycznia 2016, 11:33:58 czas Polski »
Bardzo ładnie, możesz coś więcej o tych nakrętkach na śrubę trapezową od imadła, to samoróby?

Tam w tle widać jakiś odkryty napęd, dla bezpieczeństwa i spokoju ducha żeby nie krzyczeli panowie od BHP, lepiej go zakryć. Przy okazji co to jest? Pilarka ? ;)

Offline krzyś48

Odp: Strugnica własnej roboty
« Odpowiedź #2 dnia: 02 Stycznia 2016, 12:05:45 czas Polski »
Tam w tle widać jakiś odkryty napęd, dla bezpieczeństwa i spokoju ducha żeby nie krzyczeli panowie od BHP, lepiej go zakryć. Przy okazji co to jest? Pilarka ?

Chcąc nie chcąc stałeś się forumowym BHP-owcem ;D
A tak na poważnie wszyscy wiemy jak powinna być maszyna zbudowana -tu może w fazie projektu :-\
A nie zawsze jest czas na schowanie bohaterów drugiego planu :)
Teraz aspiruję do rangi forumowego adwokata ;D ;D ;D :P
Pozdrawiam ;)


Offline sajo

Odp: Strugnica własnej roboty
« Odpowiedź #3 dnia: 02 Stycznia 2016, 12:39:05 czas Polski »
No, fajne nakrętki. Jak samoróbki, to zaraz się kilka osób zgłosi z zamówieniem :D
Heh, no tak to juz jest, że się skupiamy na 2 planie, bo może autor cośtam ciekawego ma (a sam uznał to za nieciekawe i nie pokazuje), "o widzę, ze nie tylko ja mam syf, uff"

Offline Andreas

Odp: Strugnica własnej roboty
« Odpowiedź #4 dnia: 02 Stycznia 2016, 12:48:53 czas Polski »
W tle to własnej roboty szlifierka walcowa . Szerokość szlifowania 50 cm, max grubosc szlifowania to 25 cm ,min jakie szlifowalem to ok 0,5 mm . Pilarkę mam feldera i nie widac jej tu. Sróby i nakrętki to z zapasów ojca kiedy pracowal jako tokarz.Zawsze powtarzał synku nie kradnij ,jak czegos potrzebujesz to powiedz i przyniosę z pracy. Do nakrętek dospawane tylko pierścienie .
A w warsztacie niestety mniej miejsca ,mrozy nadeszly a mój  stary busik tego nie lubi ,wiec pozostaje go stawiać w miejscu pracy.
A co do oslony ,to pewnie kiedyś będzie .
« Ostatnia zmiana: 02 Stycznia 2016, 12:51:47 czas Polski wysłana przez Andreas »

Offline Andreas

Odp: Strugnica własnej roboty
« Odpowiedź #5 dnia: 05 Stycznia 2016, 13:19:17 czas Polski »
Ożenek się odbył  , stół dostał nóżki :) rozwód możliwy , bo wszystko przykręcone kątownikami  , dorobiłem też przesuwny panel , dzięki niemu mam płaszczyznę bez dziur . Do zrobienia półka dołem , imadło z przodu , między nogami z przodu będzie jeszcze ruchoma deska z otworami na imaki ,  przegródki na śrubki , i mały blacik do mocowania frezarki .



Tak dla porównania mój już były stół roboczy , miał być prowizoryczny , no i 10 lat prowizorka służyła (zmieniony tylko blat ) .


Andrzej

Offline Wojtek Ś

Odp: Strugnica własnej roboty
« Odpowiedź #6 dnia: 05 Stycznia 2016, 14:31:22 czas Polski »
Moje gratulacje! Mam nadzieję że i ten stół posłuży Ci tyle samo co poprzedni a nawet i wiecej!
Nieważne na jakim sprzęcie pracujesz ważne jak to robisz :)

Offline Lirorobert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7732
  • Ocena +11/-0
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Lirorobert
Odp: Strugnica własnej roboty
« Odpowiedź #7 dnia: 05 Stycznia 2016, 14:36:54 czas Polski »
Gratuluję pomysłu i realizacji.

Offline Kaczanek

Odp: Strugnica własnej roboty
« Odpowiedź #8 dnia: 07 Stycznia 2016, 14:01:29 czas Polski »
Prowizorki często najlepiej się sprawują i najdłużej wytrzymują :P gratulacje udanej realizacji i powodzenia przy kolejnych :)

Offline Andreas

Odp: Strugnica własnej roboty
« Odpowiedź #9 dnia: 07 Stycznia 2016, 16:46:16 czas Polski »
Znów małe kroczki do przodu . Miejsce na wkręty gotowe . Dorobiłem zamykanie , ale znając życie po 3 msc już go nie znajdę . Miałem w tej sklejce wiercić otwór na palec , ale sklejka jet troszkę zwichrowana i można za jeden koniec chwycić .

Przybyła też deseczka do mocowania imaków . Jeździ po trójkątnym profilu. Z początku deseczka niezbyt chętnie jeździła ale  delikatne posmarowanie mydłem profilu i śmiga sama .

oczywiście pozostało wywiercić w niej otwory :)

Offline Andreas

Odp: Strugnica własnej roboty
« Odpowiedź #10 dnia: 18 Stycznia 2016, 18:55:48 czas Polski »
Kolejne elementy strugnicy na miejscu .
Jako że często wiercę , a jestem straszliwym leniem i nie chce mi się zmieniać wierteł , mam na stałe w wiertarkach wiertła których używam -1 pod konfirmant , 2  bolce pod półki , 3 wkręcanie konfirmantów . Bita z krzyżakiem mam we wkrętarce która musi być bardziej mobilna i nie na kablu .

Dorobiłem drugie imadło . Wzorowałem się na Sjobergs , tam mają chyba odlewane te krzyżaki , ja zrobiłem z płaskowników i też działa . Aby na dole płaskowniki sie nie wgniatały w drewno , podłożone są pod nie kawałki płaskownika . Przez to uzyskałem ok 2 mm różnicy między dołem a górą przy pełnym docisku .Wychodzi na to że sama góra "szczęk " mocniej dociska .



Offline robson

Odp: Strugnica własnej roboty
« Odpowiedź #11 dnia: 18 Stycznia 2016, 19:02:18 czas Polski »
Ciekawie wykombinowałeś miejsce na elektronarzędzia ,tak jest poręcznie i myślę że nie plączą się kable  :)

Offline aramis44

Odp: Strugnica własnej roboty
« Odpowiedź #12 dnia: 19 Stycznia 2016, 14:26:33 czas Polski »
Śliczny stół, zazdraszczam :)

Ale przy wzdłużnym imadle masz jednego babola. Nieruchoma nakrętka dana od zewnątrz ramy blatu jest kiepskim rozwiązaniem - przy zaciskaniu cała siła przekazywana jest na te 4 wkręty którymi zamocowałeś pierścień do belki . Jak za mocno pociągniesz to wyrwiesz nakrętkę z ramy.
Według mnie powinna ona być zamocowana wewnątrz. Wtedy możesz bezpieczniej użyć większej siły przy dociąganiu imadła. Ewentualnie można poprawić to dając śruby zamkowe (takie) mocujące pierścień na wylot belki, wkładając je od wewnątrz i dając nakrętki na pierścieniu. Ewentualnie jeśli śruby zwykłe, to z dużymi podkładkami.
Mówi się, że doświadczenie przychodzi z wiekiem.
Szkoda że często jest to wieko trumny...

Offline Andreas

Odp: Strugnica własnej roboty
« Odpowiedź #13 dnia: 19 Stycznia 2016, 17:12:29 czas Polski »
Słuszna uwaga aramis :):) Do przerobienia .Pewnie dam długie śruby i nakrętka . Jak widać są plusy prowadzenia takiej relacji ;)

Offline amikron

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 836
  • Ocena +0/-0
  • Sol omnibus lucet
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Strugnica własnej roboty
« Odpowiedź #14 dnia: 19 Stycznia 2016, 19:06:28 czas Polski »
Mam nadzieję, że nie kupowałeś specjalnie kolejnych wiertarek, bo potrzebowałeś wiertła innego rozmiaru?  ;D

A tak poważnie, to fajna robota ;)