18 Kwietnia 2026, 10:05:31 czas Polski

Autor Wątek: pierwszy etap zakupów  (Przeczytany 9462 razy)

Offline bojmir

pierwszy etap zakupów
« dnia: 11 Stycznia 2016, 21:51:31 czas Polski »
Jeszcze raz witam wszystkich miłośników drewna.Zabawa w drewnie zafascynowała mnie  jakieś dwa lata temu, kupiłem trochę akumulatorowych zabawek makity LXT ( dwie wkrętarko wiertarki, piłę szablastą, tarczową i  szlifierkę  kątową). Bawiąc się z żoną zrobiliśmy trochę wielko-gabarytów ogrodowych ( kilka domków dla dzieci, jakieś ławki, huśtawki, parę zadaszeń tarasów krytych poliwęglanem komorowym) na początku dla nas,  a z czasem  dla znajomych. Oczywiście nie obyło się bez pożyczek wyrzynarki, szlifierki mimośrodowej i frezarki.  No ale przechodzę do konkretów, które mnie interesują… W związku z tym, że żona maluję i lubi odnawiać  stare mebelki ( nie antyki) wymyśliliśmy, że otworzymy mały warsztacik, w którym bawilibyśmy się przy dawaniu drugiego życia mebelkom , do tego robienie ram pod obrazy oraz mebelki z palet. Dokupiliśmy trochę ścisków, dłut, ręczne piły japońskie, stół holzmana usk 2760. Chcemy na początek przeznaczyć na bzika, który być może przerodzi się w mały interesik  ok 20 tysi. Wybraliśmy do zakupu naszym zdaniem  kilka niezbędnych rzeczy tj:
1.   Odkurzacz ctl 26 festool
2.   Szlifierka jedna lub dwie mimośrodowe ( duża 150tka i mała 90tka) festool , a może 125 była by kompromisem tylko zakamarki ręcznie?
3.   Frezarka of (1010 lub 1400) festool
4.   Piła taśmowa makita lb 1200f
5.   Grubościówka makita 2012 nbx, bez tego tez by się obyło
6.   Kompresor bass 50l
7.   Jakiś pistolecik sata
8.   Stół festool mft
9.   Wiertarka kolumnowa ws 15
10.   Gwoździarka makita af 505
I teras kilka pytań:
1.   czy do takich prac potrzebujemy aż festoola? Może elektronarzędzia bosh albo makita wystarczą… Dopowiem, że dłubać będziemy w większości w drewnianych deskach, nie interesuje nas paździerz i inne tam mdfy.  Ale chodzi nam po głowie sklejka. I tu w przyszłości  przydała by się zagłębiarka.
2.    Nie chcemy piły stołowej (awersja i brak miejsca) czy da się bez niej żyć?
3.   Jak ze stabilnością mft gdy przymocujemy np. ramę by pobawić się w snycerkę i rzeźbienie pobijakiem? Czy najlepiej coś ciężkiego z imadłem jak strugnica?
4.   Jaki dobry odkurzacz do szlifierek mimośrodowych w kwocie 1,5-2 tysie?
5.   Czy pójść w jeden system np. makita, czy jeden system nie ma znaczenia?
Za wszelkie sugestie i pomoc  z góry dziękuję.

Offline SpecPiotr

Odp: pierwszy etap zakupów
« Odpowiedź #1 dnia: 11 Stycznia 2016, 22:00:13 czas Polski »
Ja generalnie nie uznaje "jednego systemu" ale nie twierdze, ze to zle. Kwestia funduszy. Cos co rzadko uzywam lub nie potrzebuje precyzji kupuje po prostu tansze. Przyznam, ze budrzet jak na poczatek masz spory wiec jest w czym wybierac.
Samo sie nie zrobi ale mogłoby sie samo wnosić.

Offline SpecPiotr

Odp: pierwszy etap zakupów
« Odpowiedź #2 dnia: 11 Stycznia 2016, 22:14:36 czas Polski »
BudŻet ;)
Samo sie nie zrobi ale mogłoby sie samo wnosić.

Offline Gerdo

Odp: pierwszy etap zakupów
« Odpowiedź #3 dnia: 11 Stycznia 2016, 23:58:21 czas Polski »
Jak żyć bez pilarki stołowej. Jedyną alternatywą, to jest zagłębiarka z szyną, ale nie uważam tego za rozsądny wybór.
Nic nie napisałeś o powierzchni warsztatu, a jedynie użyłeś zdania ''brak miejsca'' aby go zdefiniować.

Czy na sam początek potrzebne są narzędzia festool? Dla mnie są 4 firmy, które stanowią dobry kompromis pomiędzy ceną i jakością - metabo, makita, dewalt, Milwaukee. Narzędzia w jednym kolorze jedynie wyglądają ładnie i człowiek w umyśle zachowuje pełen ład.

Dobrą wiertarke pionową można zakupić w kwocie do 2k.
Karcher ma dobre odkurzacze, więc myślę że do 1,5k można zakupić.
Szlifierki mimosrodowe najlepiej posiadać o średnicy 125 i 150, a rozwiazaniem które pomoże dotrzeć w trudne miejsca i dodatkowo bardzo uniwersalne, jest narzędzie wielofunkcyjne,  tzw multi tool.
Na temat piły taśmowej nie mam zdania.
Kompresor kupić najlepiej 100l.

Elektronarzedzia w mojej opinii powinny stanowić dodatek do warsztatu, a nie główny jego trzon. Moja teza być może nie znajduje zastosowania w Twoim przypadku gdyż masz ograniczone miejsce, jednak twierdzę, że pilarka stołowa, strugarko grubosciowka to konieczność, lub prawie konieczność - strugi ręczne tez są, dawniej tak pracowali.

Ja około pół roku analizowałem jakie narzedzia będą dla mnie dobre. Mogę zdradzić, że moj budżet wynosił 12k
I zakupiłem: pilarke, wiertarke, wiertarke pionową, strugarko-grubosciowke, frezarke,  lamelownice, szlifierke mimosrodową, odkurzacz, wkrętarke, ściski stolarskie, ukośnice.
Ludzie czasem kupują elektronarzędzie stworzone z dwóch foremek plastiku, a w srodku tego silnik elektryczny - i robią fajne rzeczy. Zatem płynie z tego jeden wniosek narzędziami w rozsądnej cenie tez można - za czym optuje.
W moim przekonaniu jednak warto zakupić narzędzia makita, metabo, dewalt, Milwaukee, choć rozumiem jednocześnie idee kupna narzędzi - ze tak ujmę - ostatecznych (festool)

Ja tego dylematu ostatecznie nie rozstrzygne, ponieważ nie moje pieniądze.
Jednak służę jedną radą. Odkąd sam postanowiłem założyć sobie warsztat, miałem zupełnie inne myślenie o sprzęcie itp. Gdy wpadłem na pomysł warsztatu kupiłbym zupełnie inne narzedzia następnego dnia, niż po 6 miesiącach analiz i rozmyślań. Proponuje wziąć zeszyt, dlugopis i dać sobie czas. Trzeba przeanalizować na jakie narzędzie trzeba przeznaczyć więcej funduszy, a jakie można kupić tańsze - mam tu jednak na myśli elektro narzędzia w cenie 600+

Offline bojmir

Odp: pierwszy etap zakupów
« Odpowiedź #4 dnia: 12 Stycznia 2016, 09:45:06 czas Polski »
Dzięki Gerdo, czas mam, nic pochopnie. Pewnie co by nie kupił to i tak za chwilę czegoś braknie. Wydaje mi się, że zabawa w drewnie tak jak w budowlance to wieczny kompromis ( robić półśrodkiem którym dysponujemy, czy dokupić  odpowiednie narzędzie).

Offline sajo

Odp: pierwszy etap zakupów
« Odpowiedź #5 dnia: 12 Stycznia 2016, 09:57:45 czas Polski »
jak sobie radzicie bez wyrówniarki- grubościówki?

Offline Gerdo

Odp: pierwszy etap zakupów
« Odpowiedź #6 dnia: 12 Stycznia 2016, 10:45:34 czas Polski »
Gdy mamy ograniczony budżet, kompromis to jeden rzeczowników, które zawsze będą nam towarzyszyć.

Odkurzacz festool kosztuje 2,5 - ten co chcesz. Za kerchera zapłacisz mniej.
A poza tym widzę, to tak. Proszę załapać ironie - Po co Ci taki odkurzacz skoro zamontujesz go do szlifierki itp i oczywiście sobie poradzi doskonale, ale zaraz po szlifowaniu weźmiesz inny kawałek drewna i wrzucisz na grubosciowke. Pył zaleje cały warsztat.
Odkurzacz festoola dobrze współpracuje z elektronarzędziami jeśli mamy odciag do dużych maszyn. Ale nie kupisz odciagu za 10k, tylko pewnie workowy, który przepuszcza drobny pył. Innymi słowy, pomimo posiadania festoola i tak warsztat będzie zasyfiony.
Są odkurzacze o wiele tańsze o pojemności 50l. Kupujesz do tego cyklon i on odpowiada za maszyny. Szlifujesz - odpinasz od cyklonu i podłączasz szlifierke.
Z festoolem tez to możesz zrobić, tyle że pomieści 26l...

Dalej. Ten stół festoola kosztuje ponad 3k. Strugnice są w tych cenach lub droższe, ale ja bym sam zrobił stół - to najprostsza konstrukcja i kupił gotowy agregat imadła stolarskiego - kosztuje taki z 500zł. Wystarczy przykręcić.


Offline Wojtek Ś

Odp: pierwszy etap zakupów
« Odpowiedź #7 dnia: 12 Stycznia 2016, 11:01:16 czas Polski »
Dalej. Ten stół festoola kosztuje ponad 3k. Strugnice są w tych cenach lub droższe, ale ja bym sam zrobił stół - to najprostsza konstrukcja i kupił gotowy agregat imadła stolarskiego - kosztuje taki z 500zł. Wystarczy przykręcić.
Tutaj Gerdo ma dużo racji! Stół możesz sobie zrobic sam, bez pilarki nie widze warsztatu, zastanów się na metabo TS216 którą testował Szczepan. Wyrówniarka kolejny sprzęt moim zdaniem niezbędny. Pisałeś o szlifierkach więc wiesz że do zakamarków przydałaby się jakaś delta no chyba że chcesz ręcznie machać.
Nieważne na jakim sprzęcie pracujesz ważne jak to robisz :)

Offline bojmir

Odp: pierwszy etap zakupów
« Odpowiedź #8 dnia: 12 Stycznia 2016, 21:48:07 czas Polski »
Z tym stołem własnej roboty to chyba racja, ale w przyszłości, bo musi być ze smakiem a tu potrzeba trochę wypracowanych godzin.
Wiem, że piła stołowa robi robotę, ale oglądając tego gościa większość wykonuje zagłębiarką
. Tylko te nowe warsztaty gdzieś chyba zatraciły ducha stolarni a przypominają gabinety zabiegowe. 

Offline Gerdo

Odp: pierwszy etap zakupów
« Odpowiedź #9 dnia: 13 Stycznia 2016, 00:13:51 czas Polski »
Stabilne miejsce pracy mogą stanowić choćby kobylki warsztatowe - cokolwiek, byle by ponad 3k wydać na coś co bedzie miało realne przełożenie na efektywność. Uwierz mi, że stoły domowej roboty się nie gibają.

Zagłębiarka jest przydatna gdy np formatka sklejki nie mieści się w drzwiach do warsztatu. Uważam, że ja powiedzialem wszystko co sadze na temat dylematów zakupowych.
Ja zainwestowałem w ciężkie maszyny - strugarko-grubosciowke, wiertarke pionową, pilarke stołową, ukośnice.
I do tego lżejsze - szlifierke mimosrodową, wiertarke, wkrętarke, frezarke, lamelownice, odkurzacz, nagrzewnice. Metabo, makita, AEG, Holzmann, Proma - sprzęty takich firm.

Mam nadzieje, ze moje posty ci pomogły. Nie wazne co kupisz, wszystko lezy w głowie. Daj znać co kupiłeś - jeśli chcesz się tą wiedzą podzielić publicznie oczywiście.

Offline kinatS

Odp: pierwszy etap zakupów
« Odpowiedź #10 dnia: 13 Stycznia 2016, 02:53:43 czas Polski »
to jeszcze ja dorzucę coś...
Zdarzyło mi się pracować festoolem i wspominam bardzo pozytywnie.
Tyle, że przykładając ceny do polskich warunków, wygląda to trochę słabo... ale to kwestia gustu i zasobności portfela.
A co do setup'u:
Nie dotykałem tego stołu, ale wygląda na taki który nie jest zbyt ciężki, więc i stabilny chyba być nie może jakoś bardzo, ale to moje gdybanie... z drugiej strony festool chyba nie może być niestabilny ;)
To całe rozwiązanie ze stołem i zgłębiarką i tymi wszystkimi gadżetami, jak na filmie zlinkowanym wygląda spoko, tylko dalej to średnio wygodne przy obrabianiu np. desek z palet, nie wspominając o rozcinaniu czegoś grubszego o małych wymiarach (belka, kantówka), no i kwota za taki zestaw lekko zabija w polskich warunkach (choć kwestia kto ile chce wydać i na co).
Moim zdaniem jeśli planujesz zabawę z paletami, bez piły stołowej będzie bardzo niewygodnie, no i piła szablasta (nie koniecznie z górnej półki, jakakolwiek bardzo się przydaje <ja kupiłem bass za 260zł i do celów paletowych robi robotę>).

Frezarka jak wszystko w zasadzie festoola fajna, tylko ta 1400 warzy prawie 5kg zdaje się, musisz mieć świadomość jakie to gabaryty, jaka waga, jak się tym operuje, jeśli zachciało by Ci się jakieś drobne rzeczy obrabiać... Ta pewnie jest niezastąpiona do "orania" w twardym drewnie dużymi frezami itp. ale odnawianie mebli, plus zabawa z paletami (raczej miękkie drewno się trafia tylko) jakaś drobniejsza może by była wystarczająca na początek, mam jakąś marketówkę "dużą", ale korzystam w zasadzie tylko z makity  RT0700CX2 J , można frezować pod kątem co daje więcej możliwości przy ograniczonej liczbie frezów, no i poręczna jest, choć przy większych frezach pewnie brakowało by jej mocy...

No i na koniec kompresor... NIE KUPUJ TAKIEGO!
Posiadam bardzo podobny, trochę mocniejszy 50L.
To się nadaje do okazjonalnego pompowania kół, ewentualnie do gwoździarki (nikłe zapotrzebowanie na powietrze).
Za każdym razem jak mam go użyć, dostaje szału, czas "nabicia do pełna" to jakiś żart, a odgłos który wydają tego typu konstrukcje (bez względu na producenta) to jakaś masakra.
Poszukaj jakiegokolwiek kompresora napędzanego "normalnym" silnikiem, ze sprężarką na pasku, kultura pracy takich urządzeń jest nieporównywalna, wydajność też, choć cena też wyższa, ale jeśli masz w planie używanie czegokolwiek innego niż gwoździarka + pompowanie kół, kup coś co napędza sprężarkę paskiem. Jedyny plus jaki dostrzegam w moim kompresorze to tak jak ostatnio, potrzebowałem użyć zszywacza pneumatycznego w plenerze, zapakowałem do bagażnika pełny kompresor i udało się na jednym zbiorniku ogarnąć całą robotę, miłe było to, że byłem w stanie sam go zapakować do samochodu...
Na stolarni w której pracowałem, kiedy "normalne" kompresory musiały mieć przerwę (awaria), kompresor 100l ze spręzarką dwutłokową uciągał co prawda na styk ale jednak szlifierkę pneumatyczną.

A co do systemu.
Jeden system moim zdaniem ma znaczenie przy narzędziach aku. Posiadając zestaw startowy, doraźnie można dokupić gołe narzędzia, bez aku i ładowarki nie nadszarpując zbytnio budżetu, przy założeniu, że nie wszystkie równocześnie są używane przez kilka osób.
Aktualnie posiadam 3 różne modele wkrętarek tego samego producenta, 3xaku i jedną ładowarkę. Jeśli pracuje sam, a najczęściej tak jest, taki zestaw jest dla mnie wystarczający.

Przemyśl temat piły stołowej, i nie kupuj tego kompresora ;)
A co do ducha stolarni, zdecydowanie wolę pooglądać tego Pana https://www.youtube.com/watch?v=UKWIZM9aI5Y niż to co zlinkowałeś... 
Pozdrawiam, daj znać co wymyśliłeś :)

P.S. Przy paletach i dawaniu drugiego życia meblom, dość często przydatna jest szczotkarka do strukturyzacji (postarzania) drewna ;) oczywiście jeśli takie klimaty komuś pasują.

No i zaś się trochę bez sensu rozpisałem :/


Offline Wojtek Ś

Odp: pierwszy etap zakupów
« Odpowiedź #11 dnia: 13 Stycznia 2016, 09:13:17 czas Polski »
Kolego bojmir za 20k zł można naprawdę ładnie i z głową urządzić warsztat. Zgodzę się że sprzęt jednej firmy na plusy bo nie tylko ładnie to wygląda ale co najważniejsze jest praktyczne bo mamy zawsze w zapasie aku. Na tym forum ludzie przez kilka lat majsterkowania nie wydają na narzędzia tyle co ty chcesz machnąć jednorazowo. Zastanów się na początek co będzie dla Ciebie priorytetem i jakiego typu operacje będziesz wykonywał najczęściej. Podam tutaj przykład szanowanego na forum Amigorga który nie pracuje na urządzeniach firmowych a wykonuje cuda na kiju :D Korzysta chłopina z tego co kupi w Lidlu bądź innym markecie a reszte sprzętu sam robi. Pamiętaj firmowe narzędzie nie zrobi nic samo za Ciebie, ułatwi prace i pewnie ją uprzyjemni ale czy zawsze trzeba aż tyle za to płacić?
Nieważne na jakim sprzęcie pracujesz ważne jak to robisz :)

Offline bojmir

Odp: pierwszy etap zakupów
« Odpowiedź #12 dnia: 13 Stycznia 2016, 09:25:08 czas Polski »
Dzięki chłopaki. Di reste znam z filmików, to prawdziwy rzemieślnik artysta, co do kompresora to widziałem w akcji i oprócz gwoździarki dawał radę przy malowaniu całej serwantki. Jeśli nie taki 50L to co byś zaproponował?
No i ta piła stołowa, paździerzy i mdf nie będę tykał na stówę, zostaje ewentualnie sklejka min.  do jakiś mebelków warsztatowych i przede wszystkim  deski i kantówki. Myślałem o zagłębiarce ( np TS 75), którą można wrzucić pod stół i w przyszłości ukośnicy. Muszę chyba podjechać do jakiegoś warsztatu z taką piłką na  CMS i pomacać. 

Offline Wojtek Ś

Odp: pierwszy etap zakupów
« Odpowiedź #13 dnia: 13 Stycznia 2016, 09:27:02 czas Polski »
Myślałem o zagłębiarce ( np TS 75), którą można wrzucić pod stół
Tego nie rób! Zagłębiarka pod stołem to bardzo zły pomysł.
Nieważne na jakim sprzęcie pracujesz ważne jak to robisz :)

Offline bojmir

Odp: pierwszy etap zakupów
« Odpowiedź #14 dnia: 13 Stycznia 2016, 10:16:11 czas Polski »
Wojtku używałeś i masz złe doświadczenia, czy jakiś inne spostrzeżenia?