to jeszcze ja dorzucę coś...
Zdarzyło mi się pracować festoolem i wspominam bardzo pozytywnie.
Tyle, że przykładając ceny do polskich warunków, wygląda to trochę słabo... ale to kwestia gustu i zasobności portfela.
A co do setup'u:
Nie dotykałem tego stołu, ale wygląda na taki który nie jest zbyt ciężki, więc i stabilny chyba być nie może jakoś bardzo, ale to moje gdybanie... z drugiej strony festool chyba nie może być niestabilny
To całe rozwiązanie ze stołem i zgłębiarką i tymi wszystkimi gadżetami, jak na filmie zlinkowanym wygląda spoko, tylko dalej to średnio wygodne przy obrabianiu np. desek z palet, nie wspominając o rozcinaniu czegoś grubszego o małych wymiarach (belka, kantówka), no i kwota za taki zestaw lekko zabija w polskich warunkach (choć kwestia kto ile chce wydać i na co).
Moim zdaniem jeśli planujesz zabawę z paletami, bez piły stołowej będzie bardzo niewygodnie, no i piła szablasta (nie koniecznie z górnej półki, jakakolwiek bardzo się przydaje <ja kupiłem bass za 260zł i do celów paletowych robi robotę>).
Frezarka jak wszystko w zasadzie festoola fajna, tylko ta 1400 warzy prawie 5kg zdaje się, musisz mieć świadomość jakie to gabaryty, jaka waga, jak się tym operuje, jeśli zachciało by Ci się jakieś drobne rzeczy obrabiać... Ta pewnie jest niezastąpiona do "orania" w twardym drewnie dużymi frezami itp. ale odnawianie mebli, plus zabawa z paletami (raczej miękkie drewno się trafia tylko) jakaś drobniejsza może by była wystarczająca na początek, mam jakąś marketówkę "dużą", ale korzystam w zasadzie tylko z makity RT0700CX2 J , można frezować pod kątem co daje więcej możliwości przy ograniczonej liczbie frezów, no i poręczna jest, choć przy większych frezach pewnie brakowało by jej mocy...
No i na koniec kompresor... NIE KUPUJ TAKIEGO!
Posiadam bardzo podobny, trochę mocniejszy 50L.
To się nadaje do okazjonalnego pompowania kół, ewentualnie do gwoździarki (nikłe zapotrzebowanie na powietrze).
Za każdym razem jak mam go użyć, dostaje szału, czas "nabicia do pełna" to jakiś żart, a odgłos który wydają tego typu konstrukcje (bez względu na producenta) to jakaś masakra.
Poszukaj jakiegokolwiek kompresora napędzanego "normalnym" silnikiem, ze sprężarką na pasku, kultura pracy takich urządzeń jest nieporównywalna, wydajność też, choć cena też wyższa, ale jeśli masz w planie używanie czegokolwiek innego niż gwoździarka + pompowanie kół, kup coś co napędza sprężarkę paskiem. Jedyny plus jaki dostrzegam w moim kompresorze to tak jak ostatnio, potrzebowałem użyć zszywacza pneumatycznego w plenerze, zapakowałem do bagażnika pełny kompresor i udało się na jednym zbiorniku ogarnąć całą robotę, miłe było to, że byłem w stanie sam go zapakować do samochodu...
Na stolarni w której pracowałem, kiedy "normalne" kompresory musiały mieć przerwę (awaria), kompresor 100l ze spręzarką dwutłokową uciągał co prawda na styk ale jednak szlifierkę pneumatyczną.
A co do systemu.
Jeden system moim zdaniem ma znaczenie przy narzędziach aku. Posiadając zestaw startowy, doraźnie można dokupić gołe narzędzia, bez aku i ładowarki nie nadszarpując zbytnio budżetu, przy założeniu, że nie wszystkie równocześnie są używane przez kilka osób.
Aktualnie posiadam 3 różne modele wkrętarek tego samego producenta, 3xaku i jedną ładowarkę. Jeśli pracuje sam, a najczęściej tak jest, taki zestaw jest dla mnie wystarczający.
Przemyśl temat piły stołowej, i nie kupuj tego kompresora
A co do ducha stolarni, zdecydowanie wolę pooglądać tego Pana
https://www.youtube.com/watch?v=UKWIZM9aI5Y niż to co zlinkowałeś...
Pozdrawiam, daj znać co wymyśliłeś
P.S. Przy paletach i dawaniu drugiego życia meblom, dość często przydatna jest szczotkarka do strukturyzacji (postarzania) drewna

oczywiście jeśli takie klimaty komuś pasują.
No i zaś się trochę bez sensu rozpisałem :/