02 Maja 2026, 20:47:55 czas Polski

Autor Wątek: Schody dywanowe sosna  (Przeczytany 10902 razy)

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5609
  • Ocena +64/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Schody dywanowe sosna
« Odpowiedź #30 dnia: 29 Stycznia 2016, 16:36:27 czas Polski »
Myślała że zaoszczędzi na montażu, że sama sobie poskłada te schody. Z góry wiedziałem że jeszcze będzie za mną dzwonić

A mnie ciekawi Twój sposób montażu tych stopni u klientki  - możesz rozwinąć jak byś  to  robił?

Offline borys2001

Odp: Schody dywanowe sosna
« Odpowiedź #31 dnia: 29 Stycznia 2016, 20:07:47 czas Polski »
skoro materiał twój, to za co 4 tys, materiał zabieraj i zapominaj o babsku, jak ci nie chce oddać to policja to przecież przywłaszczenie, i to ona ci winna kasę ponieważ to ty poniosłeś koszta, nie oddawaj zaliczki, nie ona jest fachowcem aby oceniać jak sie co powinno robić

akwa-stolarz

  • Gość
Odp: Schody dywanowe sosna
« Odpowiedź #32 dnia: 29 Stycznia 2016, 20:10:29 czas Polski »
Też nie rozumiem o co chodzi. Skoro ona nie poniosła żadnych kosztów to na co ona liczy?skąd te 4 koła? Ty powinieneś ją pozwać, że dostarczyłes materiał zgodnie z umową a ona nie zapłaciła za całość...

wysłane przy użyciu tapatalk


Offline borys2001

Odp: Schody dywanowe sosna
« Odpowiedź #33 dnia: 29 Stycznia 2016, 20:14:12 czas Polski »
dokładnie, przywłaszczenie cudzego mienia, próba wyłudzenia, nie wywiązanie sie z umowy, to co że macie wspólnych znajomych jej jak widać to nie przeszkadza, do prawnika i po kieszeniach kobicie, niech wszyscy wiedzą że racja po twojej stronie była, inaczej zyskasz opinie partacza

Klo

  • Gość
Odp: Schody dywanowe sosna
« Odpowiedź #34 dnia: 29 Stycznia 2016, 20:36:17 czas Polski »
Abstrahując od tematu...
nie ona jest fachowcem aby oceniać jak sie co powinno robić
Czyli, że pracę estol'a powinien ocenić prof. dr hab. z jakiegoś instytutu mechaniki? Architektury?
Wkurza mnie takie podejście, że jak osoba nie uczyła się w danym kierunku, to jest w tej dziedzinie debilem. Niejednokrotnie klient ma dużo większą wiedzę, niż tzw. fachowiec.
Sam miałem do czynienia z hydraulikiem z trzydziestoletnim stażem (po szkole), po którym ja - laik, poprawiałem instalację.
Wystarczyło przeczytać "Normy bezpieczeństwa w układach otwartych CO". On - fachowiec, nawet nie wiedział, że coś takiego istnieje.

Nie twierdzę, że w tym konkretnym przypadku (schody) tak jest. Ale stwierdzenie, że ktoś, kto nie jest "fachowcem", nie ma prawa wypowiedzi, irytuje mnie okropnie.
To nie czasy PRL, że płaciło się i było szczęśliwym, że fachowiec łaskawie przyszedł i wymienił kran, wypijając przy tym pół litra. Oczywiście nie jego.
« Ostatnia zmiana: 29 Stycznia 2016, 20:38:21 czas Polski wysłana przez Klo »

Offline borys2001

Odp: Schody dywanowe sosna
« Odpowiedź #35 dnia: 29 Stycznia 2016, 20:51:04 czas Polski »
a jak to sie ma do przedstawionej sytuacji, przecież przedmówcy pisali iż schody zrobione poprawnie.
Mamy do czynienia ze sporem, sprawa trafi do sądu to opinia inwestorki i jej fachowość nie będzie nikogo obchodzić, będzie ważna opinia biegłego

Klo

  • Gość
Odp: Schody dywanowe sosna
« Odpowiedź #36 dnia: 29 Stycznia 2016, 21:14:41 czas Polski »
Ma się nijak, o czym napisałem na wstępie.
Ale widzę, że nie zrozumiałeś. :)

Jeśli chodzi o ewentualną sprawę, to wątpię, aby sąd do takiej pierdoły powoływał biegłych.
Poza tym, ilu biegłych tyle opinii.

Offline borys2001

Odp: Schody dywanowe sosna
« Odpowiedź #37 dnia: 29 Stycznia 2016, 21:24:26 czas Polski »
no właśnie ni jak sie ma, a mimo to zacytowałeś mnie i troszke zbeształeś a przecież ja pisałem o tym konkretnym przypadku, biegłego może powołać adwokat nawet nim sprawa trafi na wokandę

Offline Szczepan

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 544
  • Ocena +44/-0
  • ARS LONGA VITA BREVIS
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Snycerstwo
Odp: Schody dywanowe sosna
« Odpowiedź #38 dnia: 29 Stycznia 2016, 21:45:55 czas Polski »
Panowie i Panie, o co te spory?
Wyobraźcie sobie sytuację:
Kolega prosi was o zrobienie szafy wnękowej. Przygotowujecie wszystko i zawozicie żeby zamontować. Kolega mówi że zamontuje sam, więc jedziecie do domu. Po czasie dowiadujecie się że nie zmontował bo mu się jednak nie podoba, i że chce od was 2,000 zł albo sprawa trafi do sądu.  :o
Totalna abstrakcja.
Nie ma umowy - nie ma sprawy. Tracisz "kolegę" i materiał. To wszystko.
Przerabiałem temat odzyskiwania kasy bez posiadania dokumentacji potwierdzającej transakcję - Policja się tym nie zajmuje, trzeba uderzać do sądu gospodarczego. Koniec końców odpuściłem i straciłem trochę kasy. Ale wybrałem mniejsze zło. Bo ile zdrowia bym stracił usiłując udowodnić że prawo jest po mojej stronie - szkoda gadać.
Jeśli nie ma umowy - sprawa jakby nie istnieje. I może skończyć się tak jak ktoś napisał wyżej - zarobią na tym tylko adwokaci.
Na moje oko kobiecinie chyba z mężem się nie układa.
I przydałoby się jej to, co ona chce zrobić z Tobą...  :-X
;)

Offline SpecPiotr

Odp: Schody dywanowe sosna
« Odpowiedź #39 dnia: 29 Stycznia 2016, 21:57:09 czas Polski »
Szczepan pozamiatal sprawe i mysle w tym temacie juz nic do dodania. No chyba, ze jakies nowe fakty wyplyna  8)
Samo sie nie zrobi ale mogłoby sie samo wnosić.

Offline borys2001

Odp: Schody dywanowe sosna
« Odpowiedź #40 dnia: 29 Stycznia 2016, 21:57:55 czas Polski »
Szczepan absolutna racja z małym wyjątkiem, drewno jest kolegi i jeżeli kobieta go nie oddaje to policja ma się czym zająć

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5609
  • Ocena +64/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: Schody dywanowe sosna
« Odpowiedź #41 dnia: 29 Stycznia 2016, 22:09:43 czas Polski »
Jeśli nie ma umowy - sprawa jakby nie istnieje.

Jak nie ma umowy?
Gdy by jej nie było , to by nie robił .








Offline Szczepan

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 544
  • Ocena +44/-0
  • ARS LONGA VITA BREVIS
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Snycerstwo
Odp: Schody dywanowe sosna
« Odpowiedź #42 dnia: 29 Stycznia 2016, 22:22:47 czas Polski »
Jeśli nie ma umowy - sprawa jakby nie istnieje.

Jak nie ma umowy?
Gdy by jej nie było , to by nie robił .



Cytuję autora wątku: "Była to znajoma więc nie spisywałem żadnej umowy,"

Offline Henry

Odp: Schody dywanowe sosna
« Odpowiedź #43 dnia: 29 Stycznia 2016, 22:37:52 czas Polski »
Czyli nie że nie ma umowy tylko że nie była spisana. Przed sądem wątpliwości będą tylko co do treści nie tego czy została zawarta.

No i ze zwrotem materiału to też nie tak łatwo skoro leży wypaczony w garażu.

Offline Szczepan

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 544
  • Ocena +44/-0
  • ARS LONGA VITA BREVIS
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Snycerstwo
Odp: Schody dywanowe sosna
« Odpowiedź #44 dnia: 29 Stycznia 2016, 22:51:48 czas Polski »
Pal licho już ten materiał. Złe doświadczenia też dają lekcję człowiekowi na przyszłość.
Czyli nie że nie ma umowy tylko że nie była spisana. Przed sądem wątpliwości będą tylko co do treści nie tego czy została zawarta.


Czyli słowo przeciwko słowu. Równie dobrze, byle Kowalski może mnie jutro posądzić o zniszczenie mu płotu w Szczecinie. Na tym etapie nie ma znaczenia że ja w Szczecinie nigdy nie byłem. Składanie zeznań, powołanie świadków, oględziny miejsca, oględziny materiału, powołanie rzeczoznawcy, itd. A osoba która przegra - pokrywa caaałe koszta.
Brak umowy na piśmie to już prawie pozamiatane. Ja miałem pełną dokumentację mailową, zawierającą wszystkie dane, kwoty, terminy, itd. Ale brak UMOWY na piśmie - i można się kopać z koniem.
Czy na prawdę warto?