Coś sensownego to dopiero właśnie DeWalt lub Makita 2012NBX. Lecz niestety cena 2x Twój budżet. Chłopaki pracują na tańszych grubościówkach z marketów, lecz mają z nimi swoje przeboje. Wątków jest sporo i możesz poczytać jakie problemy z nimi są. W budżecie się zmieścisz, kwestia czy poradzisz sobie z problemami i jesteś w stanie zaakceptować te bolączki. Tez się bawię amatorsko i dlatego albo kupię Makitę lub DeWalta, albo w razie potrzeby wolę iść do stolarza, niż płacić 1500 za sprzęt i się wkurzać.
Dyma 8 i inne stare maszyny to jak już ktoś napisał - najpierw się zastanów czy masz czas, możliwości i umiejętności żeby nie kupić bubla, umieć go doprowadzić do stanu używalności, w razie czego naprawić, dorobić lub skombinować część. W skrócie albo bawisz się w mechanika albo... nie kupuj tego. Sprzedawców tego typu maszyn trochę jest i każdy chce sprzedać swój towar, często naciągając klienta.