Witajcie..
trochę czasu brakuje ale dostałem jakiś czas temu "zlecenie" od młodszej córki na zrobienie "stajni" dla jej kolekcji koni, którą pieczołowicie gromadzi..
i cóż było robić.. przy okazji stwierdziłem, że zrobimy to razem z córką, bo po pierwsze ją to czegoś nauczy.. przede wszystkim tego, że zrobienie czegoś z drewna to nie tak "hop-siup" i że kosztuje to trochę pracy i czasu.. a że córka uwielbia prace manualne to specjalnie nie trzeba było jej namawiać..
1. Najpierw powstał "projekt"

..
2. Potem z kawałków odpadowej klejonki i spodu powstały zarysy całego projektu, no i oczywiście trzeba było już przyszłych "lokatorów" przymierzyć..
3. Potem wyrysowanie ścian działowych, przyłapanie takerem i klejenie na klej poliuretanowy.. jak widać po ręce na zdjęciu córka dzielnie asystowała i chętnie brała udział w klejeniu..
4. po zdjęciu ścisków już widać było jak będzie wyglądać efekt końcowy..
5. Potem czyszczenie resztek kleju poliuretanowego, przeczyszczenie papierem ściernym i pomalowanie podkładówką, potem raz i drugi białą farbą.. tu już córka mogła się wykazać w pełni..