Hej
Miałem ja do czynienia ze strugiem marketowym, marność do potęgi i szkoda na ten temat się rozpisywać ale coś nim dawałem radę zrobić. Przyszła jednak refleksja, że przydałoby się zaopatrzyć w coś porządnego.
Na początek chciałbym wykonać nieduży stół o wymiarach 60x100 ze starych desek (niestruganych). Nie chcę tego szlifować tylko ostrugać i w związku z tym jakie strugi?
Wymyśliłem sobie, że przydałby się spustnik (żeby wyrównać długie krawędzie), no ale również równiak (żeby z grubsza obrobić materiał) jak i gładzik do końcowego wykończenia płaszczyzn (w sumie spustnik ma podobną funkcję jak gładzik tylko dłuższy?).
Jako, że zakup 3-4 strugów na początek to zbyt duży wydatek to pomyślałem, żeby połączyć funkcję równiaka i spustnika w strugu Stanley 1-12-137 oraz do kompletu gładzik Stanley Baley 1-12-003.
Myślałem również o drugiej opcji Stanley nr 1-12-005 lub 1-12-006 i gładzik do tego ale nie wiem czy bardziej się nie przyda strug z niskim kątem do strugania w poprzek włókien.
Poproszę o rozważenie powyższego i podpowiedzi.