Witam
Kolejny etap, to zabezpieczenie przed dalszą degradacją dna kufra od strony zewnętrznej - to najbardziej zniszczona część kufra.
- szeroką szczelinę wypełniłem akrylem i zasypałem a następnie zatarłem pyłem powstałym przy szlifowaniu dna,
- po pokryciu bejcą, kilkakrotnie pokryłem dno rozcieńczonym do 15% metakrylanem metylu. Jako rozpuszczalnika użyłem acetonu. Żywica, po odparowaniu rozpuszczalnika wzmacnia strukturę drewna.
- następnie przez kilka godzin wypełniałem otwory po drewnojadach. Użyłem do tego celu koloryzowanego kitu Liberon.
Po wyschnięciu kitu pozostanie przeszlifowanie pól napraw, pokrycie całości bejcą ( mahoń łamany odrobiną palisandru) i lakierem. Okucia pomaluję czarnym , półmatowym lakierem.
Muszę też dorobić klucz do zamka i będzie koniec.