07 Maja 2026, 17:52:15 czas Polski

Autor Wątek: Sobotnia "dłubanka"  (Przeczytany 3147 razy)

Offline Leszek010

Sobotnia "dłubanka"
« dnia: 26 Marca 2016, 18:13:11 czas Polski »
Witam i wesołych świąt

Już od jakiegoś czasu miałem zamiar sobie coś wystrugać. Po obejrzeniu kilku filmików na youtube i znalezieniu trochę czasu przystąpiłem do dzieła.
Na pierwszy rzut poszła łyżka (choć może chochla patrząc na jej rozmiar:) ).
1.Najpierw materiał.
2.Potem przerąbałem go na pół.
3.Wybrałem połówkę i pogłębiłem część "do ustną" :)
4.A następnie ociosałem wstępnie rączkę.

Offline Leszek010

Odp: Sobotnia "dłubanka"
« Odpowiedź #1 dnia: 26 Marca 2016, 18:15:52 czas Polski »
1. Szkic
2.I ociosane boki.

Offline Leszek010

Odp: Sobotnia "dłubanka"
« Odpowiedź #2 dnia: 26 Marca 2016, 18:20:32 czas Polski »
Następnie trochę trudniej, trzeba pogłębić tak żeby odłupujące się drewno nie pękło w szerszej części. Żeby temu zapobiec zrobiłem 2 nacięcia piłą. Zwracałem uwagę na przebieg włókien, dlatego nie są równolegle. Potem toporek w dłoń i do przodu.

Offline Leszek010

Odp: Sobotnia "dłubanka"
« Odpowiedź #3 dnia: 26 Marca 2016, 18:22:25 czas Polski »
I dalsza praca.

Offline Leszek010

Odp: Sobotnia "dłubanka"
« Odpowiedź #4 dnia: 26 Marca 2016, 18:23:23 czas Polski »
A tu po zakończeniu pracy toporkiem.

Offline Leszek010

Odp: Sobotnia "dłubanka"
« Odpowiedź #5 dnia: 26 Marca 2016, 18:25:44 czas Polski »
Następnie nóż w rękę (no i przeniosłem się do kuchni, bo miałem ugotować żurek na jutro i coś na dzisiejszy obiad). Żona na całe szczęście nie piekliła się o wióry wszędzie w okół.

Offline Leszek010

Odp: Sobotnia "dłubanka"
« Odpowiedź #6 dnia: 26 Marca 2016, 18:33:18 czas Polski »
Na tym etapie kończę na dzisiaj. Planuje jeszcze pogłębić "miseczkę" i oszlifować. Na końcu może nasmaruje parafiną (ktoś polecał na forum dla drewna mającego kontakt z żywnością). Wrażenia jak na razie to takie że dzika śliwa(tarnina) to raczej twardy materiał. Nawet toporek ciosał opornie, ale przynajmniej nie obawiałem się że chrupnie podczas pracy. Drewno jest świeże więc mam nadzieję, że nie będzie się potem skręcać i pękać (w filmie z którego brałem przykład też użyto świeżego drewna, jeśli dobrze zrozumiałem). No i jestem zadowolony, że przynajmniej na razie nie wyszła mi wykałaczka ;)

Offline Rizer

Odp: Sobotnia "dłubanka"
« Odpowiedź #7 dnia: 26 Marca 2016, 21:49:36 czas Polski »
Jak ja lubię takie małe, urocze realizacje :D Ładniutka wyszła. Faktycznie śliwa to twardy materiał. Co to za toporek i nożyk? (zgaduję, że hultafors i mora). Czym ostatecznie wykańczałeś czarę zupną (chodzi mi o tą część doustną) ?
,,Dla człowieka który ma tylko młotek, wszystko zaczyna wyglądać jak gwóźdź"
                                                                Abraham Maslow

Offline lewoc

Odp: Sobotnia "dłubanka"
« Odpowiedź #8 dnia: 26 Marca 2016, 22:36:23 czas Polski »
potrzebujesz narzędzia które nazywa się spoon knife lub hook knife jeśli chcesz być ortodoksą. Można by szukać czegoś w dłutach snycerskich ale zostań przy spoon knife. Mora ma w swojej ofercie knife #164 (moim zdaniem najlepszy na początek). Miseczki jak to nazwałeś nie pogłębiaj a raczej bardziej wyciągnij w stronę obrzeży. Łyżka wbrew pozorom nie musi być głęboka. Jeśli chodzi o konserwacje to skup się na znalezieniu oleju tungowego (z przeznaczeniem do spożywki - cholernie trudno namierzyć), jeśli to zawiedzie to olej z orzecha włoskiego (również z przeznaczeniem do użytku spożywczego) a jeśli i tego nie znajdziesz to poluj w sklepach marki Kaufland na olej lniany (z przeznaczeniem do spożywki rzecz jasna). To nie jakieś oleje z przypadku a praktykowane i zalecane przez wyrobników ze środowisk bushcrafterskich lub grup zajmujących się zarobkiem z produkcji kuksa - amerykanie mają nawet domidrewnoowe subkultury o tej tematyce. pokosty i oleje lniane malarskie - gwarantowane rozwolnienie.



« Ostatnia zmiana: 26 Marca 2016, 22:39:40 czas Polski wysłana przez lewoc »

Offline Leszek010

Odp: Sobotnia "dłubanka"
« Odpowiedź #9 dnia: 26 Marca 2016, 23:21:27 czas Polski »
Rizer masz rację co do narzędzi, środek wybierałem nożem dokładnie takim jak pisał Lewoc. To jeszcze nie koniec. Musiałem przerwać bo mój szkrab się obudził, ma 14miesięcy i wciąga z podłogi wszystko lepiej niż odkurzacz.
Lewoc dzięki za podpowiedź co do olejów. Dodam że parafina o której wspomniałem początkowo można kupić w aptece i to w celu spożycia. Wiem że łyżka nie musi być tak głęboka, no cóż taka wyszła :) W garnku zawsze można nią zamieszać.
« Ostatnia zmiana: 26 Marca 2016, 23:27:17 czas Polski wysłana przez Leszek010 »

Offline Leszek010

Odp: Sobotnia "dłubanka"
« Odpowiedź #10 dnia: 03 Kwietnia 2016, 11:13:27 czas Polski »
Wczoraj po pracy (z braku czasu w tygodniu) zakończyłem. Było jeszcze trochę pracy nożem, później już tylko papier ścierny. No i wykończone olejem lnianym (w promocji w biedronie).

akwa-stolarz

  • Gość
Odp: Sobotnia "dłubanka"
« Odpowiedź #11 dnia: 03 Kwietnia 2016, 12:18:28 czas Polski »
Świetnie :-) teraz tylko gar bigosu i można mieszać

Offline Leszek010

Odp: Sobotnia "dłubanka"
« Odpowiedź #12 dnia: 03 Kwietnia 2016, 16:34:09 czas Polski »
Żona już drugą zamówiła. Podobno do sałatki.