To ja dwa lata temu wycinałem orzecha na własnej posesji i byłem po "glejt" pomimo iż nie potrzebowałem zezwolenia, bo uważałem, że urzędnik może się mylić... Ale jak się okazało, we Wrocławiu są dwie dzielnice chronione i nawet wycięcie drzewa na własnej posesji wymaga zobaczenia przez zarząd zieleni. Lepiej się upewnić, kara jest naliczana za każdy centymetr obwodu... Wycinałem z powodu wieku i coraz fajniejszych wiatrów, drzewo miało już 15 metrów i 40 lat.