Rozważałem zakup tego urządzenia ale wygrało domino. Czasem mogę odebrać formatki, pojechać do klienta z domino i odkurzaczem, trochę narzędzi i na miejscu złożyć szafę, kilka szafek... Z tym urządzeniem po prostu się nie da albo ja nie potrafię. Jakby było inaczej, nie przepłacałbym za domino 3-krotnie...Dla mnie 4000zł to dużo, ale mam już dosyć półśrodków. Od dawna byłem zainteresowany Atut'em bo fajny, polski i tańszy...Ale poza tym nic więcej. Długo zanim można go było kupić, gdzie części jak się zepsuje Mam doświadczenie ponad 20-letnie i biorąc kartkę, wypisując za i przeciw, Atut przegrał. Mam różne potrzeby, szafy, gablotki, większe, mniejsze... i dla mnie praca z Atutem to jak stolarz na montażu dużej kuchni z jedną wkrętarką i jednym aku. Niestety tak to widzę, bo znam specyfikę pracy.
Wielu z nas jest ograniczony (na szczęście warsztatem

) powierzchnią swojego warsztatu a niestety jeśli chcemy pracować z większymi formatkami (sam wytwórca mówi o tym), potrzebny jest większy stół. Mój warsztat ma ok.50m2 i nie mam miejsca. Czy 4000 to dużo? Bardzo dużo, ale jeśli pomyślimy ile wydaje przeciętny palacz, zmieniamy smartfony co 2 lata, to jest niedużo

Nie neguję Atuta, ale ileż można czekać na coś, co dostało Złoty Medal w 2015 roku. mamy koniec roku 2017
