19 Maja 2026, 12:56:08 czas Polski

Autor Wątek: Nowy start  (Przeczytany 9723 razy)

Offline sebacmielow

Nowy start
« dnia: 16 Maja 2016, 23:26:16 czas Polski »
A więc minął miesiąc od zdarzenia jakie mnie spotkało
http://www.straz.kielce.pl/12,none,4132,Pożar%20poddasza%20w%20domu%20jednorodzinnym
Przyczyną tego było zwarcie w instalacji doprowadzającej energię do mieszkania.
I na razie co udało mi się zrobić to nowy dach i częściowo jeden pokoik. Do zrobienia jeszcze mnóstwo bo co nie spłonęło zostało zalane.
Ale co najważniejsze chciałbym podziękować wszystkim którzy wspierali nas w tym trudnym momencie , a więc serdecznie dziękuję.

Offline Morświn

Odp: Nowy start
« Odpowiedź #1 dnia: 16 Maja 2016, 23:39:15 czas Polski »
Kurde teraz sie dowiedzialem, masakra po prostu. Dobrze ze nikomu nic sie nie stalo.
Ze zdarzen "losowych" to wlasnie pozaru najbardziej sie zawsze obawialem bo dosc ze moze miec rozne podloza to ciezko z nim walcz i glupio sie przyznac ale przez nie uwage i glupote juz bym raz spalil dom i warsztat:-[ Powodzenia w dalszych pracach

Offline sebacmielow

Odp: Nowy start
« Odpowiedź #2 dnia: 16 Maja 2016, 23:47:07 czas Polski »
No dobrze, dzięki żonie przebudził ją zapach dymu bo mogłoby to się gorzej skończyć

krzysiek_z

  • Gość
Odp: Nowy start
« Odpowiedź #3 dnia: 17 Maja 2016, 08:58:17 czas Polski »
Wyrazy współczucia :/ Co przypomina mi,zebym w końcu uruchomił czujki dymu.

Offline pgrzegorz

Odp: Nowy start
« Odpowiedź #4 dnia: 17 Maja 2016, 09:08:58 czas Polski »
Współczuję, ja też przeżyłem pożar, u teściów spłoneło całe drewniane mieszkanie, zostali z tym co na sobie mieli bo udało im się uciec. Też przyczyną była instalacja elektryczna. Nie wiem dlaczego ale od zawsze miałem awersję jak widziałem poskręcane i nie uporządkowane kable elektryczne.

Offline jara

Odp: Nowy start
« Odpowiedź #5 dnia: 17 Maja 2016, 09:35:02 czas Polski »
No to nie ciekawie... Co do instalacji elektrycznej to już od kilku "fachowców" którzy zajmują się budowlanką słyszałem, że najlepiej łączy sie przewody na skrętkę-pewne połączenie. Aż się we mnie gotuje jak słyszę takie głupoty, kiedyś pracowałem jako elektryk samochodowy i z doświadczenia wiem, iż najlepsze połączenie to lutowanie- oczywiście w domowej instalacji wystarczy porządnie skręcić śrubami. Teraz są instalacje miedziane więc spoko ale kiedyś aluminiowe to był problem bo aluminium "pływa" i często się luzowały nawet przy mocnym skręceniu śrubami.

Offline sebacmielow

Odp: Nowy start
« Odpowiedź #6 dnia: 17 Maja 2016, 10:23:29 czas Polski »
U mnie co dziwne zwarcie powstało na doprowadzeniu do licznika, dwa przewody miedź 6mm2 w rurce niestety ta przechodziła przez poddasze.
Też teraz myślę nad czujnikiem tylko jaki? Zasilany z sieci w moim przypadku nie sprawdził by się, przewody się upaliły i brak zasilania, a z bateriami różnie bywa.

krzysiek_z

  • Gość
Odp: Nowy start
« Odpowiedź #7 dnia: 17 Maja 2016, 10:36:42 czas Polski »
Przewód przechodzący w peszlu zapalił Ci dom ? To musiało być niezłe badziewie. Aż rozpalę ognisko i zobaczę jak zachowa się mój peszel.
Co do czujników to chyba najlepszym rozwiązaniem są czujniki połaczone z centralką alarmową z połaczeniem radiowym do jakiegoś centrum powiadamiania. Taka centralka ma swoje zasilanie, jak bateria nie działa to tez jesteś informowany o tym. W przypadku uruchomienia czujki dymu podaje sygnał "pożar" do centrum natychmiast i oni wysyłają straż. Dodatkowo wyje Ci w domu tak, że jesteś na nogach w sekundę.

Ale nawet czujki na baterie dają sygnał dzwiękowy zanim się rozładują - tyle że na strychu to nie wiem czy usłyszysz.

Offline krzyś48

Odp: Nowy start
« Odpowiedź #8 dnia: 17 Maja 2016, 13:30:03 czas Polski »
Co do instalacji elektrycznej to już od kilku "fachowców" którzy zajmują się budowlanką słyszałem, że najlepiej łączy sie przewody na skrętkę-pewne połączenie. Aż się we mnie gotuje jak słyszę takie głupoty, kiedyś pracowałem jako elektryk samochodowy i z doświadczenia wiem, iż najlepsze połączenie to lutowanie- oczywiście w domowej instalacji wystarczy porządnie skręcić śrubami.

No to ja skręcam :P a jak prywatnie robię, dodatkowo zgrzewam, skręconą końcówkę robiąc kulkę-kolega z branży skręca dodatkowo lutuje.
Piszecie o czujnikach dymu i takie tam -a ilu robi pomiary instalacji elektrycznych,myślę że w tym przypadku to by wykazało że stan izolacji jest zły.
Szukałem w necie na temat skręcania lutowania i powiem zdania są podzielone i nie chcę wywoływać zbędnej dyskusji.Życzę wszystkiego najlepszego w skręcaniu śrubkami (bo nie śrubami)w puszkach które je mają(materiał kiczowaty zrywają się gwinty chcąc dobrze dokręcić)
Kolego Jara piszesz że przy samochodach lutujesz-a co ze sztywnością przewodów jaka się pojawia przy lutowaniu.Końcówki powinny być chyba zaciskane zaciskarką  po uprzednim oczyszczeniu linki(chyba  że nowe przewody to nie) .
Na koniec dodam że parę zwarć widziałem,uczestniczyłem,i powiem krótko z prądem nie ma żartów.
Pozdrawiam.

Offline Photon

Odp: Nowy start
« Odpowiedź #9 dnia: 17 Maja 2016, 14:05:14 czas Polski »
Samo skręcenie przewodów absolutnie nie powinno być stosowane!. Miedź się z czasem utlenia, powstają dodatkowe opory i w związku z tym grzanie w miejscu skręcenia. Z czasem jest coraz gorzej aż do pożaru włącznie. Więc jeśli już przewody skręcane to koniecznie polutowane, a najlepiej puszki z połączeniami śrubowymi lub złączki instalacyjne typu WAGO.

Offline jara

Odp: Nowy start
« Odpowiedź #10 dnia: 17 Maja 2016, 14:35:53 czas Polski »
W samochodach tylko i wyłącznie lutowanie. Są końcówki które się zaciska ale myśmy i te dodatkowo lutowali. Sztywność jest tylko w miejscach lutowań. Sporo mieliśmy prac po "fachowcach" którzy skręcali przewody albo stosowali szybkozłączki a styki śniedziały i albo się grzały albo nie przewodziły już prądu. Też nie chcę wchodzić w dyskusję na ten temat-jak ktoś chce to niech na ślinę łączy przewody.

krzysiek_z

  • Gość
Odp: Nowy start
« Odpowiedź #11 dnia: 17 Maja 2016, 14:37:43 czas Polski »
No to ja skręcam  a jak prywatnie robię,
Czyli że jak robisz dla kogoś to nie zgrzewasz ? Zostawię to bez komentarza...
Skręcanie było super, jak był PRL i nie było lepszych rozwiązań.
Poza tym skręcanie jest rozwiązaniem nierozbieralnym czyli niezgodnym z przepisami, a jak sam piszesz z prądem nie ma żartów.

Offline krzyś48

Odp: Nowy start
« Odpowiedź #12 dnia: 17 Maja 2016, 15:38:10 czas Polski »
No to ja skręcam  :P  a jak prywatnie robię, dodatkowo zgrzewam, skręconą końcówkę robiąc kulkę
Tyle powinieneś kolego o moim imieniu zacytować :) A co ty wiesz o PRL-lu z książek i opowiadań.
A co do lutowania linek to mam inne zdanie ,chyba że składacie z dziesięciu jeden wóz, i też bez komentarza a śliną ewentualnie schładzam :P
I właśnie tego chciałem uniknąć  :(    ,manipulacje ,insynuacje a gdzie demokracja(i tu PRL-lem zajeżdża jedyna i słuszna racja) Pracuję ,a raczej instalacja pracuje w bardzo specyficznych warunkach(praca),musiałbym wam kiedy zdjęcie zrobić puszki skręconej na śrubki (bo chodziło mi że w pracy skręcamy,a że nie mamy zgrzewarki -to nie zgrzewamy) a w domu prywatnie mam ale to nie PRL żebym do pracy nosił :P
Pozdrawiam ;)

krzysiek_z

  • Gość
Odp: Nowy start
« Odpowiedź #13 dnia: 17 Maja 2016, 15:50:05 czas Polski »
A no widzisz, a ja jak nie mam czegoś w pracy co uważam za konieczne to noszę swoje. To nie PRL zebym miał to gdzies :)
Proponuję koniec oftopu bo temat poważniejszy.

Offline krzyś48

Odp: Nowy start
« Odpowiedź #14 dnia: 17 Maja 2016, 17:07:24 czas Polski »
To nie PRL zebym miał to gdzies  :) 
Twoje wpisy dowodzą że JA nie zrozumiale piszę :P
To własnie za PRL-lu nosiło się do pracy własne narzędzia ;D
Teraz ,to atesty,homologacje,szmery bajery,i gdzie ja z własnej roboty zgrzewarką -bez atestu.
BHP-owiec od razu,mandat :-\ a że w pracy czasami werwy  brak,to nie znaczy że mam ją gdzieś,chociaż kokosów nie ma.
Musiałem sprostować i także przeproszę właściciela tematu za offtop.
Przykro że tak się stało (pożar)mogę współczuć, a jakby  było bliżej to bym pomógł w miarę możliwości.
Pozdrawiam i życzę zdrowia  ;)