Jak tak patrzę, t jest chyba z 3 warstw taka rura zrobiona, wewnętrzna słoje poprzecznie względem długości, środkowa wzdłuż i ostatnia cieniutki fornir, to tak na moje oko.
Natomiast w naszych warunkach wyobrażam sobie zrobienie takiej rury następująco:
- rura jako forma (można wykorzystać ją z wewnątrz, lub z zewnątrz) wykorzystujemy ją z zewnątrz, zabezpieczamy rurę najlepiej papierem woskowanym lub innym aby dało się wyciągnąć ją ze środka
- pierwsza warstwa poprzeczna z cienkiego drewienka (forniru) co da się formować, docinamy możliwie najdokładniej, owijamy rurę, w ruch idą gumki recepturki, można kupić je w wersji "strong" grube, szerokie i mocne, szlifujemy niedoskonałości styku, klej na płasko zabezpieczamy taśmą, nie jest to warstwa nośna lecz wykańczająca wewnętrzna zatem klejenie ma przytrzymać pierwszą warstwę przy nakładaniu następnych (myślałem żeby zrobić na zakładkę klejenie, ale jak to wyszlifować w środku jak rura będzie miała np. 2m)
- druga warstwa ze sklejki elastycznej, zależnie od grubości inny jest promień gięcia, docinamy,klej na pierwszą warstwę, na sklejkę, owijamy i dbamy również o dobre połączenie na styk, gumki recepturki jak wcześniej, niedoskonałości połączenia na styku możemy wyszlifować
- jak wszystko wyschnie powinniśmy mieć już fajną sztywną rurę, można spróbować usunąć rurę formę, albo ją jeszcze pozostawić na ostatnią warstwę
- ostatnia warstwa fornir, klejenie, zabezpieczenie taśmą, taka zabawa, gumki recepturki, dużo gumek, aby zwiększyć równomierność docisku można zastosować kawałek sklejki elastycznej na wierzch i dopiero na to gumki recepturki.
Myślę, że te rury nie przenoszą super dużych obciążeń, a raczej pełnią funkcję dekoracyjna, stąd mój pomysł na ich zrobienie, minimalna średnica rury ograniczona promieniem gięcia sklejki elastycznej.