Czas na furtkę.
co ja się namęczyłem z nią tomyślałem że mnie trafi. A to z powodu tego, że drewno jest miekkie. Bardziej miękkie niż sosna.
A tak przy okzji doczytałem że jest to drewna z rodziny sosnowatych, co wyjaśnia moją pierwszą reakcję ja je zobaczyłem.
Drewno pociąłem na odpowiednie równe długości , ododjąć (na szczęście) 3 cm naddatku.
Wrękę Domino i do roboty. Klient ma życzenie aby drzwi wyglądały dokłednie tak samo jak płot , i to po obu stronach. Tak więc zdecydowałem się na domino.
do połączenia zdecydowałem się na kołki zrobiione z sipo.
Na każde połączenie po pieć kołków. Przerwa mam być 5mm. Nawierty wykonałem na maksymalną głębokość, czyli 28mm.
Im bardziej zagłębiony kołek, tym bardziej połączenie jest stabilne i deski są połączone stabilniej.
Kołki przyciąłem na 61mm (2x28mm +5mm przerwy).
Nawiercanie szło fajnie, ale sładanie wszystkiego w całośc to uż inna historia. Drewno miękkie i kołki czsami po wbiciu byłu lekko przechylone. Po prostu twardy kołek odgniatał drewno jak mu się podobało. Z tego tez powodu poszczególne elelementy były czasami lekko presunięte. Pomimo naciągania nie zawsze dawało sie to skorygować. Tak więc plan B.
Sklejałem najpierw panele po 6 sztuk, docinałem je minimalnie na MFT i dopiero je razem sklejałem w całą konstrukcję. No i się udało.
Kołków nie wklejałem na klej. Zastosowałem inne rozwiązanie. Po zmontowaniu panela i ściśnięciu go ściskami (jako dystanse na wszelki wypadek użyłem krzyżyków 5mm do płytek) od tylnej strony wbiłem pistoletem gwożdziki tak aby preszedł przez drewno w kołek.
W ten sposób wszystko pięknie jest usztywnione.
A jak zmontowałem wszysto w całośc, to uż na zdjęciach.
Tutaj już do klejenia użyłem kleju poliuretanowego.