Mam taką pod nazwą eurotec już 3-4 lata i działa bez zarzutu. Kilka razy w roku trochę inaczej słychać silnik, ale nigdy nic się nie stało.
Myślę że już o tym wiecie, a kto nie wie niech zapamięta. Większość rzeczy czy to tych bardziej i mniej markowych pochodzi z Chin. Do tego pochodzą często z tej samej fabryki. Szczególnie wtedy gdy mają podobny kształt, wygląd, wspólne cechy.
Załóżmy że chcesz kupić kontener wkrętarek o nazwie A. Dostajesz katalog części które podlegają modyfikacjom dla danej wkrętarki i cennik ile każda z tych modyfikacji kosztuje. Do tego długość i typ gwarancji, wybór opakowania typu np. walizka oraz karton oraz akcesoria. W sumie mnóstwo zmiennych, które decydują że produkt końcowy jest "niepowtarzalny". Na dzień dzisiejszy mówimy o każdym aspekcie naszego życia, od łyżki silikonowej po komórkę, nawigację, skarpetki itd. Takich Januszy biznesu na allegro jest mnóstwo, wymyślają nazwę firmy/produktu/logo zamawiają to czym chcą handlować i na rynek.
Nieopłacalny może być chyba tylko koszt transportu czyli tyczy się to rzeczy bardzo ciężkich, dużogabarytowych, specyficznych.
Następny nowy typ strategi który widzę np. w liroy-u to wycofują większość znanych produktów/producentów i wstawiają TYLKO swoje produkty najczęściej w kosmicznych cenach. Lub zostawiają towar najdroższego producenta, a ceny swoich produktów równają do jego cen minus 1-3%. Przy czym wiadomo ich produkty są produktami z pierwszej części mojego posta.
Np. moja wkrętarka miała kabel z najgorszego kawałka miedzi (o ile to była miedź) tak sztywnego że lekko miękki robił się tylko w upały i dodatkowo był bardzo krótki, chyba 1,5 m. Wywaliłem go i włożyłem 8 m gumowego. Ogólnie jestem zwolennikiem narzędzi z kablem i dopiero teraz kupiłem pierwszą wkrętarkę z lidla bateryjną. Zrobiłem test obu na moim nowym projekcie. Niestety ta z lidla poległa. Bateria odcinała zasilanie przy dużym obciążeniu, a sama wkrętarka delikatnie śmierdziała. Prądowa wkrętarka dała radę choć ledwo ledwo. Pozostanę przy kablu.