W sumie wszystko zostało już napisane chyba

Na Alle... loteria z niewiadomymi. Nawet jeśli widzimy na zdjęciu dłuto sygnowane, zadbane, to po pierwszym naostrzeniu okaże się że rozhartowane.
Co do ostrzenia żłobaków - szlifierka wolnoobrotowa i ruchy nadgarstkiem (kołyska). Każdy kto korzysta z dłut potwierdzi, że raz dobrze naostrzone dłuto służy bardzo długo bez potrzeby ponownego przystawiania do ostrzenia. Tym bardziej żłobaki. Oczywiście mowa tutaj o dobrej, zahartowanej stali. Z doświadczenia mogę dodać jeszcze, że żłobaki nie wymagają aż tak chirurgicznej ostrości jak dłuta płaskie. Rzadko kiedy używam żłobaka bez pobijania go. A gdy już go pobijam, to nawet lekkie załagodzenie ostrza nie wpływa znacznie na jego pracę. Problem pojawia się przy wcinaniu się dłutem w poprzek słoi, wtedy może wyszarpywać materiał.
Kiedyś już pisałem pewien "artykuł" na temat początków pracy z dłutami snycerskimi

I tak jak tam, tak i tutaj napiszę:
Na początek nauki pracy z dłutami snycerskimi i rzeźbieniem wystarczą 3 dłuta:
- płaskie
- żłobak
- profilowe 'V'
Nie ma sensu raczej szukać na Alle... niewiadomych, tylko zakupić sobie ładne nowe 3 dłutka i od razu przejść z nimi do rzeczy

Później, powoli poszerzać asortyment o brakujące dłuta, których brak odczujemy wraz z rozwojem swojej pracy i wymagań.
Odradzam kupowanie gotowych zestawów. Najlepiej samemu dobrać sobie profile.
Należy też pamiętać i wziąć pod uwagę ważny szczegół: co planujemy robić dłutami. Jeśli zamierzamy rzeźbić duże formy, to wiadomo że będzie potrzebny duży głęboki żłobak, jeśli małe formy, to żłobak z lekkim łukiem. Itd., Itp..
Mniej więcej ja to widzę w ten sposób.