29 Kwietnia 2026, 05:57:16 czas Polski

Autor Wątek: dłuta snycerskie  (Przeczytany 34938 razy)

Offline Maciekdym

dłuta snycerskie
« dnia: 11 Listopada 2013, 09:54:26 czas Polski »
Witam,
Planuje zakupić dłuta snycerskie. Jestem amatorem i nie wiem czy warto zapędzać się na Kirshen-y czy Narex-y. Czy polecacie jakieś inne tańsze lecz dobre firmy?
Pozdrawiam
Maciek
Pozdrawiam
Maciek

Offline amigorg

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 7336
  • Ocena +224/-6
  • Nie kupuj tego, co możesz zrobić sam.
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Maszyny i projekty
Odp: dłuta snycerskie
« Odpowiedź #1 dnia: 11 Listopada 2013, 10:35:33 czas Polski »
Maciek zajrzyj w dział "Przedstaw się", łatwiej uzyskasz wtedy pomoc :)

Offline studio tata

Odp: dłuta snycerskie
« Odpowiedź #2 dnia: 11 Listopada 2013, 11:10:40 czas Polski »
przylaczam sie do pytania , ale chyba  nie musze zagladac do watku przedstaw sie ?

Offline JarekO

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1915
  • Ocena +26/-4
  • Centrum dowodzenia
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Domidrewno.pl
Odp: dłuta snycerskie
« Odpowiedź #3 dnia: 11 Listopada 2013, 12:24:18 czas Polski »
Ja bym kupił stare "dziadkowe" i je dobrze naostrzył. W snycerskich żłobakach jednak ta faza jest trudniejsza do naostrzenia niż w płaskich. Więc... nawet jak kupisz Lie-Nielsen - to czy masz na czym ostrzyć żłobaki?
----------------------------------------
Pozdrawiam
Jarek

mily68

  • Gość
Odp: dłuta snycerskie
« Odpowiedź #4 dnia: 11 Listopada 2013, 12:36:52 czas Polski »
Teraz się tak porobiło na Alle.... że ludzie nawet za stare, zapuszczone, z wżerami po rdzy życzą sobie kwoty za które spokojnie kupi się dłuta Narex'a a i niewiele nieraz do Kirchen'a brakuje. Nowe dłuta pozostaje w zasadzie tylko ostrzyć. Stare, w stanie "złomowym" trzeba jeszcze doprowadzić do stanu używalności. Problemem jest też to, że nie każdy opis na Alle.... jest zgodny z prawdą a i nie każde dłuto opisywane jako "sygnowane" jest zrobione z dobrej stali (chodzi o twardość)... :(

Offline Maciekdym

Odp: dłuta snycerskie
« Odpowiedź #5 dnia: 11 Listopada 2013, 12:48:59 czas Polski »
Czy jako amator poprzez nieprawidłowe ostrzenie mogę trwale uszkodzić dłuta? Bo jak nie to mogę kupić Kischen-y i może mi posłużą wieki.
Pozdrawiam
Maciek

Offline JarekO

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1915
  • Ocena +26/-4
  • Centrum dowodzenia
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Domidrewno.pl
Odp: dłuta snycerskie
« Odpowiedź #6 dnia: 11 Listopada 2013, 13:00:01 czas Polski »
Maciekdym: nawet jak spadnie Ci na ziemie i wyszczerbisz na 1mm, to szlifujesz dalej i już. Tyle że zebranie 1mm ręcznie na kamieniach wodnych... trochę zajmuje czasu ;) A do ostrzenia - trzeba się przyzwyczaić i tak oswoić, że to ma być odruch bezwarunkowy, zaczynasz pracę albo kończysz ostrząc noże. Wtedy każde drewno wyda Ci się dziwnie łatwe do odróbki ;)
----------------------------------------
Pozdrawiam
Jarek

Offline Jakub

Odp: dłuta snycerskie
« Odpowiedź #7 dnia: 11 Listopada 2013, 13:17:07 czas Polski »
Czy jako amator poprzez nieprawidłowe ostrzenie mogę trwale uszkodzić dłuta?

Na początku tak, wystarczy, że szlifując na szlifierce przegrzejesz ostrze i już masz problem bo się rozhartuje przez co zrobi się miękkie. Można oczywiście też to zebrać, ale już powoli żeby nie przypalić.  Ale w ten sposób pozbędziemy się niezłego kawałka dłuta. Jeśli będziesz ostrzył na kamieniu wodnym czy jakimś tam innym, to nie grozi Ci przegrzanie oczywiście.
Pozdrawiam Jakub.

Offline tomekz

  • Moderator
  • Hero Member
  • ***
  • Wiadomości: 5609
  • Ocena +64/-7
  • View Gallery
    • Zobacz profil
Odp: dłuta snycerskie
« Odpowiedź #8 dnia: 11 Listopada 2013, 14:46:33 czas Polski »
Maciekdym - Jakub  najlepiej  odpowiedział na Twoje pytanie odnośnie  ostrzenia narzędzi stolarskich . Dodam , że stal  czym  bliżej gryfu   ,  tym jest mniej  zahartowana   ,  więc miękka . Dlatego kupienie    dłut  urzywanych  bez ich  sprawdzenia to  loteria

Offline krzyś48

Odp: dłuta snycerskie
« Odpowiedź #9 dnia: 11 Listopada 2013, 14:57:06 czas Polski »
Teraz się tak porobiło na Alle.... że ludzie nawet za stare, zapuszczone, z wżerami po rdzy życzą sobie kwoty za które spokojnie kupi się dłuta Narex'a
To są uroki internetu(wiadomo co i za ile) :P

Offline JarekO

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1915
  • Ocena +26/-4
  • Centrum dowodzenia
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Domidrewno.pl
Odp: dłuta snycerskie
« Odpowiedź #10 dnia: 11 Listopada 2013, 16:04:13 czas Polski »
Poczekamy na Szczepana, może się wypowie na czym ostrzy żłobaki. Na mojej wodnej, wolnoobrotowej mam przystawkę do nich. Opcja druga kamienie wodne kształtowe, one mają i miejsca wypukłe (różne promienie) i wklęsłe. Normalną szlifierkę do metalu radził bym omijać z daleka, szkoda dłut.
----------------------------------------
Pozdrawiam
Jarek

mily68

  • Gość
Odp: dłuta snycerskie
« Odpowiedź #11 dnia: 11 Listopada 2013, 16:11:37 czas Polski »
To są uroki internetu(wiadomo co i za ile)

No właśnie że do końca nie wiadomo co bo
nie każde dłuto opisywane jako "sygnowane" jest zrobione z dobrej stali
a i ze zdjęcia nieraz nie wynika czy takie dłuto w ogóle uda się doprowadzić do stanu używalności...

Offline Szczepan

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 544
  • Ocena +44/-0
  • ARS LONGA VITA BREVIS
  • View Gallery
    • Zobacz profil
    • Snycerstwo
Odp: dłuta snycerskie
« Odpowiedź #12 dnia: 11 Listopada 2013, 16:37:03 czas Polski »
W sumie wszystko zostało już napisane chyba ;) Na Alle... loteria z niewiadomymi. Nawet jeśli widzimy na zdjęciu dłuto sygnowane, zadbane, to po pierwszym naostrzeniu okaże się że rozhartowane.
Co do ostrzenia żłobaków - szlifierka wolnoobrotowa i ruchy nadgarstkiem (kołyska). Każdy kto korzysta z dłut potwierdzi, że raz dobrze naostrzone dłuto służy bardzo długo bez potrzeby ponownego przystawiania do ostrzenia. Tym bardziej żłobaki. Oczywiście mowa tutaj o dobrej, zahartowanej stali. Z doświadczenia mogę dodać jeszcze, że żłobaki nie wymagają aż tak chirurgicznej ostrości jak dłuta płaskie. Rzadko kiedy używam żłobaka bez pobijania go. A gdy już go pobijam, to nawet lekkie załagodzenie ostrza nie wpływa znacznie na jego pracę. Problem pojawia się przy wcinaniu się dłutem w poprzek słoi, wtedy może wyszarpywać materiał.
Kiedyś już pisałem pewien "artykuł" na temat początków pracy z dłutami snycerskimi ;) I tak jak tam, tak i tutaj napiszę:
 Na początek nauki pracy z dłutami snycerskimi i rzeźbieniem wystarczą 3 dłuta:
- płaskie
- żłobak
- profilowe 'V'
Nie ma sensu raczej szukać na Alle... niewiadomych, tylko zakupić sobie ładne nowe 3 dłutka i od razu przejść z nimi do rzeczy ;) Później, powoli poszerzać asortyment o brakujące dłuta, których brak odczujemy wraz z rozwojem swojej pracy i wymagań.
Odradzam kupowanie gotowych zestawów. Najlepiej samemu dobrać sobie profile.
Należy też pamiętać i wziąć pod uwagę ważny szczegół: co planujemy robić dłutami. Jeśli zamierzamy rzeźbić duże formy, to wiadomo że będzie potrzebny duży głęboki żłobak, jeśli małe formy, to żłobak z lekkim łukiem. Itd., Itp..
Mniej więcej ja to widzę w ten sposób.

Offline Maciekdym

Odp: dłuta snycerskie
« Odpowiedź #13 dnia: 11 Listopada 2013, 16:59:42 czas Polski »
Dziękuje za wiele mądrych odpowiedzi.
Pozdrawiam
Maciek
Pozdrawiam
Maciek

Offline Maciekdym

Odp: dłuta snycerskie
« Odpowiedź #14 dnia: 11 Listopada 2013, 17:06:15 czas Polski »
A właśnie, zapomniałem. Czy mogli byście polecić mi dobrą firmę kamieni szlifierskich? Nie myślałem o szlifierkach elektrycznych, ponieważ mój warsztat nie jest zbyt wielki i nie mam aż takich funduszy.
Pozdrawiam
Maciek