Dzień dobry wszystkim
Na imię mam Magdalena, jak w temacie - jestem kompletną nowicjuszką w dziedzinie obróbki drewna, ale za to zapału i chęci mi nie brakuje

Odkąd pamiętam, zawsze coś tworzyłam. Widziałam ładną biżuterię, pudełko, figurkę, obraz itp. i... starałam się zrobić coś takiego własnoręcznie.
Niestety w moim domu rodzinnym nie było warsztatu, Tata nigdy nie majsterkował, więc nie posiadam wpojonych od maleńkości podstaw.
Uczę się za to dzięki kopalni wiedzy i niewiedzy czyli INTERNETU

Dobijając do trzydziestki, poznając wielu inspirujących ludzi,
zorientowałam się że przecież jak się chce to można!
Nie trzeba się urodzić w rodzinie gdzie od pokoleń była przekazywana wiedza, nie trzeba być "Panem Zenkiem" który piłę trzyma z taką samą wprawą jak ja nóż obiadowy, trzeba po prostu pracować, uczyć się, chcieć i wtedy wszystko jest możliwe

Plan na wrzesień: udać się na kurs doskonalenia zawodowego - Stolarstwo!
Aktualnie jestem na etapie kompletowania osprzętu do domowego warsztatu (od paru dobrych lat wszyscy wiedzą, że na urodziny mają pytać czy przypadkiem nowych akcesoriów do dremela nie potrzebuję

) wśród was mam ogromną nadzieję znaleźć wsparcie i porady które po rzuceniu dechą w kąt, pomogą mi do niej wrócić ze zdwojoną siłą.
Witam

i pozdrawiam wszystkich "chcących"

Mam przeczucie, że będziecie mi bardzo bliscy
