Hej wszystkim
temat o tych maszynach powraca regularnie na forum pod różną postacią, i zazwyczaj jest ten sam problem.
Ktoś twierdzi że dla amatora starczy i że nie jest tak źle (zazwyczaj nie używając wcześniej takiego sprzętu).
Teraz kilka informacji które warto przeczytać na wstępie:
-opis robię na podstawie własnych doświadczeń z tym urządzeniem.
-nie kupiłem jej osobiście, ale była kupiona nowa w markecie.
-
są to moje własne opinie i nie musisz się z nimi zgadzać-nie mam na celu nikogo obrazić ani zjechać bezpodstawnie urządzenia.
-przez cały opis będę się odnosił do przydatności dla ewentualnego amatora stolarstwa/hobbysty/pasjonata. Wybaczcie ze pomijam stolarzy i cieśli

ale myślę że to oczywiste. No chyba że ktoś próbuje rozkręcić swoją działalność za jej pomocą to powodzenia niech napisze jak wyszło.

Nie wrzucę swoich zdjęć maszyny z prostego powodu, udało mi się ją sprzedać i nawet jak znalazł bym zdjęcie nie chciał bym aby kupujący znalazł mnie

(żart

)
OPIS Z INTERNETU DO KTÓREGO SPRÓBUJE SIĘ ODNIEŚĆ:
Dane techniczne:
-Silnik: 2200 W
- załóżmy że w to wierzę ale nie ukrywam że skutecznie dało się ją zwolnić. -Zasilanie: 230 V/50 Hz
-Częstotliwość pracy: 5000 obr/min
-Maksymalna głębokość cięcia: 85 mm
–nie wiem czy było by to bezpieczne, więc raczej nigdy tego nie sprawdzałem na normalnym materiale . Pod koniec jej obecności pocięła trochę opału to nie było tragedii. 
-Tarcza do cięcia: 250 mm x 16 T
–raczej dobra do opału ew. budowlanka co dla amatora stolarstwa znaczy natychmiastową zmianę. -Maksymalna szerokość strugania: 250 mm
nie ma co się sugerować ale to raczej każdy wie.-Głębokość strugania: 0-3,5 mm
–i znowu jak ktoś struga 3,5 to powodzenia , dane z kosmosu (dać się może da ale z jakim skutkiem)-Maksymalna grubość materiału: 65 mm
-Średnica frezu: 12 mm
-Uchwyt wiertarski: 16 mm
-Waga: 62 kg
Zakres dostawy:
-Stół do cięcia
-Tarcza do cięcia
-Noże heblarki
-Docisk strugarki
-Kątownik
-Prowadnica
-Uchwyt wiertarski
-Stół frezarski
-Frez
-Okulary ochronne
-Maska ochronna
-Stopery
Dość ciekawą i ważną kwestią myślę że jest waga.
Z doświadczenia wiem że amatorzy mają za zwyczaj małe warsztaty czy to poddasza czy piwnice, albo po prostu konieczność przekładania maszyn i chowania ich po pracy bo na przykład pracują w garażach. Maszyna jest ciężka. Może nie jestem siłaczem ale przełożenie jej (mówię o wersji maksymalnie rozłożonej czyli bez drugiego blatu etc.) jest na prawdę nie wygodne i męczące,szczególnie że maszyna nie ma uchwytów do tego celu więc łapiemy za blaty. I nie są to dwa worki cementu więc trzeba ją odkładać dosyć delikatne. Wielu amatorów pracuje samodzielnie więc może to być upierdliwe. A i co do wagi to nie wiem czy zmieniły się materiały czy to błąd ale na stronie jakiegoś marketu znalazłem wagę ~40kg co u mnie się nie sprawdza.
Kolejną rzeczą jest gwarancja. Często można zobaczyć że w internecie dają na nią rok gwarancji (jak wygląda reklamacja w internecie łatwo się domyślić) w sklepie nie mam pojęcia bo nie pamiętam ale chyba 2lata. Jak ktoś chce używać raz na jakiś czas to jest duże prawdopodobieństwo że gwarancje przeżyje ale co potem? Wątpię aby dało się dokupić brakujące części.
Źródło Wikipedia:
Strugarka do płaszczyzn "grubościówka" służy do nadania struganej desce określonej grubości
Odnosząc się do cytatu to teoretycznie można nazwać tą przystawkę grubościówką. Lecz jak łatwo się domyśleć wał umieszczony na dole może stwarzać problem. Cały ten przyrząd przykręcany nad wałem polega na dociskaniu deski do blatu. Jest to dość ciężkie w obsłudze że się tak wyrażę bo po prostu ciężko ustawić to z odpowiednią siłą. Jak ustawimy za mocno to się namęczymy aby przepchnąć deskę a za słabo to powierzchnia będzie po prostu brzydka. Przy pracy z tą przystawką przydają się dwie osoby (ktoś pcha a ktoś odbiera)
Strugarka jest chyba najlepszą opcją w tej maszynie bo po prostu działa- u mnie dosyć szybo odpadło pokrętło od regulacji blatu.
caluga czy jak to nazwać jest niewygodna i montowana na śrubki do otworów w blacie więc jest to upierdliwe. O struganiu pod kątem nic nie wiem bo było to dla mnie zbyt abstrakcyjne.
Pilarka- na tarczy trzeba zamontować dwie nakrętki i nabić ją na trzpień (co już dla mnie jest debilnym pomysłem) Jak dobrze kojarzę jest to stożek B-12 ten sam co przy uchwytach wiertarskich. Caluge ustawia się jak już wspomniałem na śrubkach więc bez mierzenia się nie obędzie. Przy złym ustawieniu materiał się zaklinuje, a same śrubki od wibracji lubiły ulegać naciskowi na caluge. Nie ma tu miękkiego startu więc możemy liczyć na szarpnięcie przy rozpędzie.
Wiertarka/frezarka- szczerze to ani razu nie użyłem tej opcji bo po prostu nie było potrzeby i myślę że na 100osób z 5 to wykorzysta (o ile im nerwów starczy) trzeba pamiętać ze stolik jest mały a docisku brak. A i jest to po prostu uchwyt wiertarski nabity na wał.
Odciąg wiórów trocin- jeżeli nie posiadamy odciągu trocin (ja nie posiadam) to musimy się liczyć ze zdjęciem osłony za wałem strugarki. Nie wpływa to raczej na bezpieczeństwo bo wał i tak jest dosyć głęboko ale warto mieć to na uwadze.
przy pilarce nie pamiętam

ale trochę latało.
Przezbrajanie maszyny jest męczące. Nie ma tam żadnych włączników krańcowych (tak to się chyba nazywa) więc można ją uruchomić jak chcemy (z tarczą przy struganiu itp) Przykręcanie grubościówki jest dość czasochłonne bo wiąże się z użyciem śrubokręta płaskiego (4 śrubki) stolika nie przykręcałem (tego do wiertarki) ale na logikę trzeba zdjąć tarczę, klin i osłonę piły oraz przykręcić stolik plus nabić uchwyt. Na oko to z 10 minut może zająć. Przezbrajanie na pilarkę i tak wygrywa wszystko trzeba trafić czterema luźno latającymi bolcami (na przegubach czy coś) w 4 otwory. w otworach po boku (prostopadle do tych w które wkładamy bolce) wcześniej wkłada się takie pręty z wycięciem na środku (jakby mimośrody, taka ala'blokada czy coś) Regulacja wysokości odbywa się za pomocą tych małych (fasolek?) i obejm nachodzących na te pręty. Tu się gubię i to przyznam otwarcie bo nie robiłem tego po prostu, czasochłonność i wizja robienie tego w pojedynkę skutecznie zabierała mi do tego ochotę.
Jakość albo samo przemyślenie dodatków takich jak przyrząd do cięcia pod kątem pozostawia wiele do życzenia (kawałek blachy z...deseczką)
Maszyna jest naprawdę czasochłonna i upierdliwa a nieraz i niebezpieczna.
Spodziewam się głosów typu "dla amatora w tym przedziale cenowym nic lepszego nie ma" "jak ktoś nie ma pieniędzy to ma nic nie robić" itp.
Otóż przeglądając internet w poszukiwaniu danych technicznych na jej temat zauważyłem że maszyna oscyluje w przedziale cenowym od ~1400-2000zł (no 2k bez końcówki). Zapewne dało by się znaleźć zamienniki maszyn odpowiadające funkcjami tej wielofunkcyjnej w cenie 1400 ale ja skupie się na progu 2k.
Strugarko grubościówka- ja mam i używam Bernardo pt 250 nie jest to ideał i jego opinie też kiedyś skrobnę ale na pewno niebo a ziemia w porównaniu z tą 4w1. Cena coś około 1400zł. Do tego za 400-500zł można kupić pilarkę ręczną i zamontować ją pod stolik i 100zł zostaje jeszcze na tarcze ew. na budowę naszej pilarki sam. A jak ktoś nie pogodzi się z brakiem wiertarki poziomej to wiertarka za 35zł ze spożywczaka powinna dać podobne doznania.
Moją opinią i osób które miały okazję używać jest stwierdzenie tego co wyżej tylko w słowach "nie warto"
Ale żeby nie było poznałem Pana który używał pilarki i strugarki i mówi że to mu cały dom zbudowało (pomijam fakt że dom zbudowała ekipa a on zajmował się wykończeniówką) a czyjejś pracy nie wypada mi oceniać, szczególnie tego Pana

Żeby nie było wątpliwości ja nie odrzucam całej idei maszyn wielofunkcyjnych, wystarczy spojrzeć na warsztat Jarka. I tu mogę stwierdzić że cechami wyróżniającymi dobrą maszynę wielofunkcyjna są:
-cena i lub wiek

Bo takiego starego francuza jak Jarek sam bm chętnie przytulił. Ale to już nie format dla amatora ze względu na wagę i rozmiary i często cenę.
Podsumowując wasze pieniądze, wasze zdrowie, wasze nerwy a więc wasza decyzja.
http://www.ceneo.pl/35459805Pozdrawiam i jestem cieka waszej opinii, oraz ma nadzieje że mnie nie zjecie

Ps.jak coś pomyliłem to przepraszam ale używałem tego kilka lat temu i coś mogło być przeinaczone.
Ps2, opis sponsorował znak "()"
