Witajcie
Po wczorajszej informacji na Pogaduchach o spaleniu warsztatu, pojechałem do stolarni, z której usług przy obróbce tarcicy i wykonywaniu klejonek czasami korzystam. Prawa ręka właściciela, Wiesiek jest naszym członkiem, zarejestrował się jako Wichura 23 października, a ponownie wczoraj jako wichura1974 17 listopada ( z emocji i stresu zapomniał hasła do logowania).
Zakład głównie zajmuje się infrastrukturą tarasową i ogrodową, wyposażeniem placów zabaw, a ostatnio budową drewnianych domów szkieletowych. W budynku znajdował się też sklep z farbami, lakierami, klejami i drobnymi akcesoriami stolarskimi.
Pożar wybuchł pod nieobecność pracowników i właścicieli w sobotę ( wszyscy byli w terenie przy montażu). Spłonęła cała góra i dach w tym sklep, pomieszczenia socjalne ( nowy dach + ocieplenie były położone rok temu, a pozostałe pomieszczenia w tym warsztat remontowany były w tym roku). Pożar gasiło 17 jednostek SP. Wodą zalane zostały również maszyny w warsztacie, w tym wypasiona formatówka Feldera.
Jak się domyślacie widok nie jest przyjemny, ale właściciel i pracownicy już przygotowują materiał na nowy dach, zakład dekarski umieścił ich poza kolejnością, inni rzemieślnicy też pomogą. Jak zwykle muszą czekać na biegłych z zakładu ubezpieczeń.
Przyczyną pożaru najprawdopodobniej było zwarcie instalacji elektrycznej - sprawę bada policja, prokuratura i straż pożarna.
Mam kilka zdjęć, ale nie wiem, czy publikować, są przygnębiające.
Pytałem o pomoc, ale na razie mówią, że poradzą sobie. Najważniejsze, to uruchomić zakład.