A ja zawsze kombinuję inaczej niż wszyscy

Polecam prezenty nie skończone, takie które zmuszą nawet prezesów do kilku chwil przy pracy w drewnie. Wstępnie wyfrezowana płaskorzeźba do wykończenia dłutem (plus dłuta), kawałek ciekawej deski + piłka do wycięcia zaczętego kształtu, sklejka z wyfrezowanymi na cnc ksztaltami gwiazdek + włośnica do powycinania ich ręcznie itd itd itd

Chodzi mi o to, że osoby na wyższych stanowiskach zarabiają wystarczająco, żeby kupić sobie czy żonie prezent. Upominek, który dokończą będą cenić i zostawią sobie na biurko
