Ja polecam do takich zastosowań wosk pszczeli. Podpowiem tylko, że rozgrzewa się go i moczy dany element drewniany, aby się "napił". Po wyciągnięciu i ostygnięciu mamy zabezpieczony element nawet przed warunkami atmosferycznymi. Pytanie tylko, czy deskę do krojenia chleba/spożywki trzeba czymś zabezpieczać? Zwykle kupowane deski do krojenia są chyba bez impregnatów?
P.S. Pamiętajcie drodzy koledzy, że cały świat to chemia. Nawet moje warzywa z ogródka, to jest chemia, tyle, że ja nie stosuję żadnych sklepowych pestycydów, tylko środki pochodzenia naturalnego, które sam robię. Jeżeli chodzi o warzywa, to wiele nowalijek jest potencjalnie niebezpiecznych dla małego dziecka, bo zawierają dużo azotanów, które w organizmie przetwarzane są w toksyczne azotyny. Najzdrowsze są warzywa, które mają długi okres wegetacji i mają znającego się na rzeczy opiekuna, bo nie ma różnicy czy przedawkujesz azot z kurzeńca, czy granulowany - sklepowy, dziecko i tak może umrzeć.