@leśny człowiek: a tej śliwy nie masz na zbyciu? nawet jakieś małe kawałki mogę odkupić.
Może to durno zabrzmi, ale do tych desek mam szczególny sentyment, mój świętej pamięci Tata pociął je ze starych śliw z sadu. Nie są jakoś szczególnie wymiarowe, porżnięte na deski grubości około 3 cm, szerokości od 10 do około 18 cm i długości około 120 cm. Trochę popękane, ale ogólnie da się z nich coś wyciąć. Mam ich kilkanaście sztuk i szukam pomysłu na wykorzystanie. Na pewno nie pozbędę się większości, ale dwiema - trzema mógłbym Cię obdarować, nie wiem tylko, czy taka ilość na coś by się przydała.