Jak kupisz tarcicę nieobrzynaną, to będziesz ją musiał przestrugać, jak kupisz obrzynaną - wyrównać, więc przydałaby się grubosciówka jak kolega BarTol pisał; ewentualnie strug lub strug elektryczny. Lepiej poszukać desek o wymiarach, które Ci pasują, albo tartaku, w którym poprosisz o sformatowanie. Strug ręczny i tak się przyda...
Do cięcia poprzecznego (dopasowania długości elementów) potrzebujesz piły ręcznej np. płatnicy, a jak chcesz z elektro - pilarki tarczowej.
W oglóe pił nigdy nie za mało.
Do cięcia wzdłużnego potrzebujesz krajzegi (pilarki stołowej), a jeżeli masz dosć szerokie elementy, może poradzisz sobie z ww. pilarką tarczową.
Do cięcia pod kątem ręcznie potrzebujesz skrzynkę uciosową, a jak masz duże elementy i chcesz szybko - przydałaby się pilarka ukosowa/kątowa - tzw. ukosnica. Spory wydatek. Są też ukosnice ręczne. Są też kombajny - np. połączenie ukosnicy z pilarką stołową.
Do zaciosów (wrębów) częsciowo wykorzystasz jedną z pilarek (nie zawsze), ale na pewno przydadzą się jakies dłuta i pobijaki (młotki).
Do ręcznego dopasowania warto miec też piłę grzbietnicę, tarniki (pilniki) - są różne - okrągłe, proste, pólokrągłe...
Jak Cię stać, możesz sobie kupić jakąs frezarkę górnowrzecionową, która przyda się też do nadawania kształtów krawędziom i nie tylko.
Do szlifowania ręcznego potrzebujesz oczywiscie papierów sciernych i kostki, dla usprawnienia przydałaby się szlifierka mimosrodowa (moim zdaniem uniwersalna), a w przypadku zdejmowania dużej ilosci materiału - szlifierka tasmowa.
Wkrętarka (wkrętarko-wiertarka) z zestawem bitów jest niezbędna. Osobno sama wiertarka i oczywiscie wiertła, swidry do większych i głębszych otworów. Tradycyjne wkrętaki (srubokręty), młotki w kilku rozmiarach i wariantach to podstawa.
Z pewnoscią potrzebujesz miarek (tasmowej i metrówki drewnianej), kątownika i być może kątomierza, a do precyzyjnych prac jakis liniał i znaczniki. Do poziomowania i pionowania konstrukcji - poziomica. Do mierzenia otworów i srednic - suwmiarka. Koniecznie ołówek (nie jeden)

Bez scisków stolarskich nie ma pracy, więc zakup kilka w różnych rozmiarach.
Stół warsztatowy powinien być oczywistoscią (solidny z równym blatem), jak cie stać to mozesz od razu szarpnąć się na strugnicę (taki stół z zaciskami/imadłami), ale jak już kupisz to co wyzej, to strugnicę zrobisz sam, podobnie kobyłki warsztatowe.
Gwoździe, wkręty, kleje - wszystkiego będzie Ci przybywać w miarę potrzeb.
Z bhp - okulary ochronne (KONIECZNIE), maseczka do szlifowania, rękawice, wygodne buty, dopasowane ubranie (dopinane mankiety lub sciągacze rękawów i żadnych luźnych elementów zwisających nad warsztatem). Miej pod reką apteczkę (może być samochodowa), doposażona w spirytus lub octenisept, plastry, igły lekarskie i pincetę (pęsetę) - do wyjmowania drzazg. Ja mam też zawsze dostęp do kieliszka do płukania oczu i sól fizjologiczną.
W warsztacie powinna być gasnica przynajmniej jedna.
Jak się rozpędzisz to odkurzacz z separatorem wiórów do elektronarzędzi.
To oczywiscie nie wszystko

jak widzisz jest tego sporo. Kupuj to, co Ci jest aktualnie potrzebne (poza podstawowymi narzedziami), a z czasem uzbierasz niezły arsenał.
Nie musisz kupować narzędzi z górnej półki, ale wybieraj te jak najlepsze, na jakie cię aktualnie stać - to zaprocentuje trwałoscią i standardem pracy, poza tym zawsze łatwiej znaleźc kupca na cos markowego niż pospolitego chinola, jak Ci się znudzi...
Powodzenia!