Witam
Ponieważ od niedawna bawię się z drewnem a przy okazji i ze sprzętem do jego obróbki więc brak doświadczenia i zdrowy rozsądek podpowiada że warto zapytać doświadczonych ludzi o to.
Obok domu stoi murowany budynek/szopa która to między innymi robi za "stolarnię"

Budynek nie jest ogrzewany ani ocieplony ale mimo wszystko temperatury w zimie są poniżej zera no i podwyższona wilgotność z racji braku ogrzewania też tam jest.
Mam tam dużo elektro-sprzętu od bardzo dawna i nie mam z nim problemów
Tego lata kupiłem ukośnicę i niedługo będę także miał grubościówkę Makity.
W instrukcji nie ma wzmianki o temperaturze ani wilgotności pracy więc teoretycznie mogę pracować sprzętem w dowolnych warunkach, no może poza padającym deszczem na sprzęt.
Dzwoniłem do kilku oficjalnych serwisów Makity w Polsce i odpowiedzi były różne, np
- użytkować powyżej 10 stopni celsjusza(Tychy)
- użytkować w dowolnej temperaturze ale wilgotność musi być poniżej "wysokiej"

, domyślam się co to znaczy(Warszawa)
- przed użytkowaniem wstawić sprzęt na 2h do ciepłego i suchego pomieszczenia(Szczecin)
Co prawda mam ciepły garaż gdzie stoi samochód ale nie bardzo mi się chce cały ten sprzęt targać z szopy do garaży gdzie pracować będę na nim 2-3 razy w tygodniu po pracy.
Do szopy mam małą nagrzewnice do ogrzewania siebie ale nie całej szopy.
Pytanie do Was
Jak wy przechowujecie/użytkujecie swoje elektronarzędzia w okresie jesień-wiosna czyli kiedy jest zimno i mokro
Dzięki