Jako że dawno już połknąłem bakcyla stolarstwa na dobre, długo chodził za mną pomysł poszerzenia wyposażenia warsztatu o strugarko-grubościówkę. W końcu trafiła się okazja - wyprzedaż po likwidacji dealera tego typu maszyn.
Zakup strug.-grub. otworzył mi możliwości realizacji kolejnych projektów, o których wcześniej nie miałem co myśleć.
Na pierwszy ogień poszedł projekt skrzyni na zabawki dla dzieci. Docelowa lokalizacja: salon w domu. W związku z tym musi byc porządnie. A więc padło na dębinę. To moja pierwsza realizacja z dębu.
Pierwsze ruchy na maszynie, poprzedzone godzinami obejrzanych filmów Jarka Ostaszewskiego. Czułem się dobrze przygotowany teoretycznie.
Ale do rzeczy. Na początek formatowanie tarcicy na zgrubny wymiar.

Następnie w ruch poszła strugarka...


...oraz grubościówka


Wraz z maszyną kupiłem odciąg do trocin Record Power. Generalnie skusiła mnie cena (dla przypomnienia była to wyprzedaż maszyn) oraz gabaryty. W przeciwnym razie kupiłbym 'normalny' odciąg workowy.
Ten od samego początku wymagał tuningu aby się nie zapychał (widoczne kolanko z rury kanalizacyjnej). Obecnie spisuje się akceptowalnie. Chociaż nieduży pojemnik szybko się zapycha. Szczególnie przy korzystaniu z grubościówki.
