Mi kolega powiedział, że rodzina z trójką dzieci (jak u mnie) to już rodzina patologiczna
To pewnie mamy znajomych w tych samych okolicach ;-)
Historia zasłyszana od kolegi z pracy, autentyczna:
Zdarzyła się "promocja". Muzeum Historyczne w Krakowie pozwoliło wykupić rodzinom bilety ze zniżką. Dorośli 50%, dzieci za darmo pod warunkiem, że wchodzą w komplecie. Znajomy jako, że trója dzieci i dwoje dorosłych to w normalnych warunkach większy wydatek stoi w kolejce z latoroślami i jak to zwykle bywa trafia przed oblicze kasjerki.
- Poproszę o rodzinny ze zniżką ...
Kasjerka zapuściła żurawia za blat
- Ale rodzinnego nie może Pan kupić ...
-

, Czy mogę wiedzieć czemu? - ciśnienie lekko podskoczyło, ale kultura obowiązuje, w końcu Muzeum ...
- Ponieważ rodzina to dwoje dorosłych i dwoje dzieci, a u Pana jest troje.
Kolejka za znajomym zaczyna lekko wrzeć z powodu przedłużającej się rozmowy. Znajomy lekko już podgrzany wypalił na całą okolicę:
- W takim razie to, co? Jestem patologia czy jak ?
Kolejka zamarła, spuchła, a potem położyła się ze śmiechu. Kasjerka skapitulowała :-)
Mam na imię Mirek i jestem patologiczny .... :-)