09 Maja 2026, 13:58:17 czas Polski

Autor Wątek: Czym zwalczyć zagrzybione powietrze w domu.  (Przeczytany 18247 razy)

Offline krzyś48

Odp: Czym zwalczyć zagrzybione powietrze w domu.
« Odpowiedź #105 dnia: 31 Grudnia 2016, 14:20:38 czas Polski »
kolega
To nie jest twój kolega,to nie jest twój kolega :P
To znajomy jest,i do tego z defektem ;)

Offline tomasko

Odp: Czym zwalczyć zagrzybione powietrze w domu.
« Odpowiedź #106 dnia: 31 Grudnia 2016, 19:48:47 czas Polski »
 l
Mi kolega powiedział, że rodzina z trójką dzieci (jak u mnie) to już rodzina patologiczna ;)
Jeszcze zapomniałem dodać że ludzie patrzą na nas jak na dziwaków, bo razem z żoną jesteśmy nie pijący alkohol i nie palący i jeszcze do tego nie mamy w domu telewizora.
Mam w domu 2 komputery tablet i smartfona to daje czasem dzieciom do zabawy i oglądania...ustawione tam mam blokady co można oglądać a w telewizji czasami bajeczka super a reklamy szok.
Jak jestem to jestem , a jak mnie nie ma to mnie nie ma.

Offline tomasko

Odp: Czym zwalczyć zagrzybione powietrze w domu.
« Odpowiedź #107 dnia: 31 Grudnia 2016, 20:11:26 czas Polski »
Mam już 4 dzieci i jak Bóg da może będzie więcej...to też dziwi ludzi.
A telewizję czasami bym chciał, ale jak pomyślę jak telewizja wciąga to już nie chcę...wolę niech dzieci biegają pod nogami i mnie bawią swoimi wygłupami.
Jak jestem to jestem , a jak mnie nie ma to mnie nie ma.

m_kola

  • Gość
Odp: Czym zwalczyć zagrzybione powietrze w domu.
« Odpowiedź #108 dnia: 31 Grudnia 2016, 20:43:00 czas Polski »
Mi Bóg nie dawał, sam sobie zrobiłem ;)
Kolega mówił to z żartem ale faktycznie tak niektórzy postrzegają takie rodziny. Do pełni obrazu nie pasuje im tylko że wszyscy czyści, ubrani, uśmiechnięci, a zamiast w kolejce po zasiłek stoimy w tej do kasy biletowej do kina czy innego przybytku rozpusty ;)

Offline krzyś48

Odp: Czym zwalczyć zagrzybione powietrze w domu.
« Odpowiedź #109 dnia: 31 Grudnia 2016, 23:44:09 czas Polski »
sam sobie zrobiłem ;) 
No policz żeby za każdym razem było coś na rzeczy jak robiłeś,no chyba że żartowałeś z żoną tylko trzy razy ;D
Pozdrawiam w tych oparach 2016r ;)
Sz.N.R 2017

Offline Scimitar75

Odp: Czym zwalczyć zagrzybione powietrze w domu.
« Odpowiedź #110 dnia: 01 Stycznia 2017, 21:28:27 czas Polski »
Możesz napisać w jakim wieku są dzieci?
13 i 7 skończą za chwilę. ;)
z tymi podaniami to trochę żartowałem, choć faktycznie chciałbym jeszcze z jedno. A żonie po prostu już nie chce się przechodzić przez to wszystko jeszcze raz, do tego dwie cesarki pewnie byłaby trzecia. Woli leżeć i pachnieć. :P no i pracować
Lux perpetua

Offline tomasko

Odp: Czym zwalczyć zagrzybione powietrze w domu.
« Odpowiedź #111 dnia: 02 Stycznia 2017, 08:57:22 czas Polski »
13 i 7 to dzieci będą wam bardzo pomagały przy dziecku...i ty musisz ją przekonać że też będziesz jej we wszystkim pomagał.
U mnie najstarsze ma tylko 9 lat a pomaga nam cały czas...bardzo duża pomoc z jej strony.
Przekonaj żonę.
Jak jestem to jestem , a jak mnie nie ma to mnie nie ma.

Offline 91az

Odp: Czym zwalczyć zagrzybione powietrze w domu.
« Odpowiedź #112 dnia: 02 Stycznia 2017, 10:25:24 czas Polski »
Mi kolega powiedział, że rodzina z trójką dzieci (jak u mnie) to już rodzina patologiczna ;)

To pewnie mamy znajomych w tych samych okolicach ;-)

Historia zasłyszana od kolegi z pracy, autentyczna:
Zdarzyła się "promocja". Muzeum Historyczne w Krakowie pozwoliło wykupić rodzinom bilety ze zniżką. Dorośli 50%, dzieci za darmo pod warunkiem, że wchodzą w komplecie. Znajomy jako, że trója dzieci i dwoje dorosłych to w normalnych warunkach większy wydatek stoi w kolejce z latoroślami i jak to zwykle bywa trafia przed oblicze kasjerki.
 - Poproszę o rodzinny ze zniżką ...
Kasjerka zapuściła żurawia za blat
 - Ale rodzinnego nie może Pan kupić ...
 - ???, Czy mogę wiedzieć czemu? - ciśnienie lekko podskoczyło, ale kultura obowiązuje, w końcu Muzeum ...
 - Ponieważ rodzina to dwoje dorosłych i dwoje dzieci, a u Pana jest troje.
Kolejka za znajomym zaczyna lekko wrzeć z powodu przedłużającej się rozmowy. Znajomy lekko już podgrzany wypalił na całą okolicę:
 - W takim razie to, co? Jestem patologia czy jak ?
Kolejka zamarła, spuchła, a potem położyła się ze śmiechu. Kasjerka skapitulowała :-)
 
Mam na imię Mirek i jestem patologiczny .... :-)