Oba strugi są kompletne.
Rączki z tworzywa sztucznego wskazują, że Stanley nie jest bardzo stary. Niestety z nowszymi strugami jest ten problem, że są dość grubo szlifowane i doprowadzenie stopy do satysfakcjonującej gładkości zajmie trochę czasu. Starsze strugi miały bardziej gładkie stopy i wymagały mniej pracy w przygotowanie struga.
Strug po przygotowaniu będzie się nadawał do pracy.
Jak tak patrzę po angielskim ebayu to widzę, że za zadbany stary strug Stanley Bailey no.4 trzeba dać około 40 funtów + przesyłka. Wychodzi sporo drożej od tego z allegro.
Miło by było gdyby ktoś z większym doświadczeniem zabrał głos w tej dyskusji, ponieważ moje doświadczenie jest znikome.