Panowie: na YT jest kilka fajnych poradników jak kupować tarcice (nieobrzynaną/obrzynaną/heblowaną), warto przewertować.
Miernik warto mieć, bo jeszcze się nie spotkałem, żeby w składzie mieli (pewnie mają, ale nie dają klientom), ale sensowny miernik to 300+, ten z lidla jest raczej poglądowy. Nie zawsze też zgodzą się na wbijanie miernika, szczególnie w heblowane deski. Najlepiej mieć nieinwazyjny miernik, ale to już koszt 2k+

.
Najważniejsza, moim zdaniem, w tartaku/składzie jest możliwość oglądania desek. Ostatnio kupowałem bukową tarcicę i pan ze składu przewalał dla mnie wielkie dechy, żebym mógł wybrać co mi się podoba. Zachwycony nie był, ale nie robił też problemów.
Nie koniecznie deske z rdzeniem trzeba omijać, ale trzeba wiedzieć, że będzie on do wywalenia. Jak się wywali rdzeń, to pozostała cześć, jest jedną z bardziej stabilnych cześci (i ogólnie deski "quarter sawn").