W przyrodzie nic nie ginie - wyprodukowane ciepło gdzieś ma ujście .Tak że tylko wolniej wychodzi przez obudowę ,ale rachunek ekonomiczny jest taki sam , chyba że coś nie tak z izolacją domu.
Troszkę bym tu polemizował:
jest tu kilka zagadnień:
W przyrodzie nic nie ginie - wyprodukowane ciepło gdzieś ma ujście.
a. Ciągłe straty ciepła są praktycznie nie uniknione :
- poprzez przegrody ( ściany) przez każdy materiał czy jego brakt ( powietrze i próżnia też są izolatorami) przenika ciepło, stopień przenikania oczywiście zależy od zastosowanych materiałów.
- wentylacja pomieszczenia ( niezbędna do funkcjonowania) w najzwyklejszy sposób ciepłe powietrze ucieka a w to miejsce pojawia się zimne z zewnątrz.
Ciągłość strat ciepła powoduje ciągłą potrzebę dostarczania nowego ciepła aby utrzymać dane pomieszczenie w chcianej temperaturze.
b. komfort termiczny
Grzejemy w celu uzyskania komfortu termicznego, a ten jest najlepszy gdy w różnych punktach pomieszczenia uzyskujemy dość jednolitą temperaturę, a na to ma wpływ szybkość przemieszczenia się ciepła od grzejnika jak i bezwładność cieplna np. przegród wewnętrznych.
Tak że tylko wolniej wychodzi przez obudowę ,
Jeśli zabudujemy grzejnik, to czas dotarcie ciepła na drugi koniec pomieszczenia będzie dłuższy, w tym czasie ściany mogą się wychłodzić bardziej i możemy uzyskać odczuwalne zróżnicowanie temperatur.
Zresztą polecam pomacać w zimne dni różne ściany wewnątrz mieszkania i domu, mimo ocieplenia są wyczuwalne różnice, często podświadomie będziemy siadac w jedym miejscu pomieszczenia a nie innym mimo że termometr wskazuje dobrą temperature.
... chyba że coś nie tak z izolacją domu.
Oczywiście i tutaj się z tobą Tomku zgodzę, im lepsza izolacja, tym wpływ zabudowy grzejnika na koszt ogrzania mniejszy.
Nie twierdzę że zabudowa grzejnika podwoi rachunki na grzaniu , jednak w czasach gdy zwraca nam się uwagę że niedopompowane koła powodują nadmiar zużycia paliwa, czy też odzyskiwania w budynkach ciepła z wymienianego powietrza czy też ścieków należy na tego typu żeczy też zwócić uwagę.
Energia jest z roku na rok coraz droższa a ciągle jej potrzebujemy tyle samo ( nikt nie wymienia domu czy ocieplenia na nim co kilka lat.