Powoli rozbudowuję mój warsztat i przyszła kolej na pilarkę stołową. Pracować będę głównie w litym drewnie (deski, tarcica 5-6cm), trochę w sklejce. Zastosowania amatorskie, skala niewielka, budżet <1000 zł, 230V.
W grę wchodzą: Macallistery 1500W i 2500W (gwarancja 3 lata kusi), Scheppach 2200W, Ryobi 1800W. Myślałem też o używanym Titanie 1500W z Allegro (z reguły tylko 10 dni gwarancji, cena ok. 400zł). Na aukcji jest też Makita 2712, na styk mieści się w budżecie.
Planuję dorobić sobie do niej różne wynalazki. Podobne wątki na forum przeczytałem - ludzie z reguły polecają Ryobi, jest też trochę opinii niepochlebnych. Czy któraś z tych pilarek ma silnik indukcyjny? A może coś innego za podobne pieniądze?