Pewnie buk lepszy, ale akurat kupiłem dąb do kominka ostatnio. W dębowych beczkach trzyma się wino i kapustę, więc liczę, że te garbniki mi nie zaszkodzą. Nawet od czasu do czasu można wypić herbatkę dębową na oczyszczenie jelit. Za często lepiej nie pić takiej herbatki :-)
Co do wykonania, to w czasie pracy eksperci w rodzinie stwierdzili, że wychodzi mi za gruba ta łopatka. Przepiłowałem więc półprodukt na pół. Nie chciało mi się wyjmować z szopy pilarki, więc przeciąłem piłą ręczną. Na pierwszym zdjęciu widać ślady po pile. Jak otrzymam z powrotem swoją szlifierkę, to może trochę zeszlifuję pagórki i uskoki.
Łopatki mają bardzo przyjemny dźwęk przy puknięciu. Moje marzenie to ksylofon z drewna.