no właśnie to spasowanie

dlatego nie poprzestaję na tych, które j=zrobiłem do tej pory i planuję kolejne, by nabrać wprawy przy łączeniach. Nie będę ukrywał, że te mnie nauczyły dużo.
Jak pisałem spasowanie tych sześciokątów było makabryczne

Do ścian różnie, te sześciokąty i drzewka na kątowniczki (strona do półki, strona do ściany). W jodełkach wywierciłem otwory by nasunąć je na kołki.
Te, które są 3 w kolorze palisander, przywierciłem od tyłu po 1 zawieszce na stronę.
Początkowo wywierciłem w nich otwory by również nasunąć na kołki, ale były z grubej deski 3cm, więc trochę ważyły.
Doszedłem do wniosku, że zawieszki będą bezpieczniejsze.