Witam.
Mam problem jak z opisu.
Rozebrałem kilka palet i mam z nich klocki, z których postanowiłem zrobić coś użytecznego dla siebie do do pokoiku córki.
Na początek wymyśliłem sobie stojaki na długopisy. Przeciąłem piłką ręczną klocek na pół, przeszlifowałem ręcznie z każdej strony, powierzchnia była jak lustro. Wywierciłem otwory, przeszlifowałem je wewnątrz dremelkiem, przeszlifowałem całą powierzchnię jeszcze raz ręcznie papierem 120 i zabrałem się za malowanie lakierobejcą palisander.
Ku mojemu zdziwieniu, podczas nakładania pierwszej warstwy patrzę, a tu wystają zadziory i wychodzi ich coraz więcej.
Pierwszy stojak przeszlifowałem po wyschnięciu i pomalowałem jeszcze 2 razy, niestety widoczne są różnice w kolorach.
Drugi stojak szlifowałem chyba 2 godziny. Nakłądam lakierobejcę i.... to samo...
Zastanawiam się, czy taki sposób by pomógł,gdybym przed malowaniem nałożył pędzlem wodę, tak by wyszły te zadziory, zeszlifował i po wyschnięciu dopiero malował?
Czy ktoś wie co się dzieje, że one tak wychodzą i co zrobić by to się nie działo?
Na pierwszym zdjęciu widać różnice w kolorze, na 2 "zadziory".