Czyli blaty na pewno klejonka - deski tnij na listwy ok. 6-7 cm szerokie, grubości myślę ok. 5-10 mm grubsze niż docelowa klejonka (zależy od stopnia zwichrowania materiału wyjściowego). Następnie na wyrówniarkę jeden wąski bok, później tym bokiem na dół (na stolik) do grubościówki strugasz powiedzmy na te 5-6 cm. Jak bardzo krzywe szersze płaszczyzny to wyrównujesz szerszą płaszczyznę pod kątem 90 st. do tej węższej i zgrubiasz. Z tak przygotowanych listew kleisz klejonkę pamiętając o układzie włókien (smutny - wesoły czyli jedna listwa tak jak na zdjęciu powyżej a druga odwrotnie - ważne żeby słoje w sąsiadujących listwach nie szły w tę samą stronę). Dobrze też układać listwy wszystkie z włóknami w jedną stronę. Jak listwy w zasadzie proste po szerszej powierzchni od razu kleisz na szerokość max. taką żeby klejonka zmieściła ci się w maszynie. Po sklejeniu wyrównujesz i gładzisz. Szersze klejonki kleisz z kilku. Łatwiej wyrównać niewielkie dwa czy trzy uskoki niż kilkanaście. Ściski dajesz naprzemiennie od góry i od dołu. Z góry dociskasz listwami oklejonymi np. taśmą pakową i ściskami po to, żeby wszystkie listwy były jak to tylko możliwe w jednej płaszczyźnie (nie klawiszowały).
Na półki i szafki klejonka j.w. ew. szersze listwy lub jak to do warsztatu to nawet całe dechy (ale całe z czasem mogą się paczyć - ja bym skleił nawet z trzech, czterech szerszych listew).
W razie czego gdyby mój opis był "nie bardzo" koledzy zawodowcy poprawią (mam nadzieję).
Filmy o klejonce robił Jarek przy okazji swojej pierwszej szafki łazienkowej (jeszcze w starym warsztacie) - obejrzyj sobie to Ci się wiele wyjaśni. Poszukaj też w internecie - wbrew pozorom jest trochę inf. na ten temat.
Jakub obiecał napisać referat o klejonce ale chyba zapomniał

Jaką kupiłeś grubościówkę? Masz jakąś wyrówniarkę?