Witam.Kupilem wczoraj maszyne dyma 8. Maszyna stala dluzszy czas w stodole.Nieco ja odkurzylem,naoliwilem widoczne gwinty,umylem.Poniewaz zalezalo mi na grobosciowce,postanowilem sprobowac na sucho,podnoszenie i opuszczanie stolu grubosciowki.I tu kalabania.Stol podjechal,chociaz bardzo ciezko,do gory,ale za diabla nie chce wrocic na dol.Lancuch jest przesmarowany.
Postanowilem zdemontowac lancuch,i sprawdzic sruby pojedynczo.Poluzowalem napinacz,ale nie udaje mi sie sciagnac lancucha .Trzeba go rozpinac?
Wydaje mi sie ze, stol nie stoi idealnie rownolegle do walka.
Moze ktos z Was mial podobny problem,i podpowie cos? Dzisiaj juz mi przeszly nerwy,wiec bede spokojnie pracowal nad uruchomieniem maszyny Pozdrawiam.