Witam serdecznie.
Moja cała historia znajduje się tu:
http://forum.domidrewno.pl/realizacje-widzow-domidrewno/szuflady-pod-schodami/Nadszedł czas na prowadnice, o takie:

A oto szuflady, do których chce to zamontować:


A to wnęka:

Problem polega na tym, że nic tu nie jest równe poza szufladami 😝😂 a ja jakimś cudem muszę to tak przekręcić, żeby to pomagało a nie utrudniało 😏
Szuflady ze względu na swoją masę własną oraz przyszłą zawartość jeżdżą na czterech kółkach po panelach.
Problem polega na tym, że ani ścianki ani podłoga nie jest równa, chyba 😱
Plan jest taki, że każda szuflada dostanie 3 prowadnice (dwie z wyższej strony i jedna z niższej)

Problem polega na tym, że jeżeli podłoga nie jest równa (występuje spad) z tego co jestem w stanie sobie wyobrazić prowadnice powinny być przymocowane w jednakowej wysokości w ich obu końcach od ziemi, dzięki czemu jeżeli istnieje minimalny spad w stronę wnęki po przykreceniu prowadnicy do szuflady stworze odpowiedni kąt opadu, czy tak? Inna sprawa, czy opad jest na całej długości jednakowy?
Niby tak, ale nie mam pewności, czy miał już ktoś z Was z czymś takim do czynienia? Proszę o rozwijanie moich wątpliwości.